Widok
Pani zbierająca na jedzenie
Cześć pod tunelem SKM w Oliwie siedzi pani z małym starszym pieskiem, nie zbiera pieniędzy, tylko jedzenie, Może ktoś będzie akurat tam tędy przechodził i zechce pomóc tej pani. Wiem że pewnie zaraz pojawią się tutaj komentarze o różnych treściach, ale dobro wraca pamiętajcie
więcej
więcej
Jak zwykle znalazł się ktoś kto musi dorzucić swoje 3 grosze
Co ciebie to obchodzi czy autor dał coś czy nie dał? Z pewnością dał skoro umieścił post tutaj, może akurat ktoś przeczyta i też pomoże.. bardzo ładna postawa, ktoś jest dobrą osobą bo chce pomóc a tu" pier****** o szopenie " jak Tobie coś nie pasuje to nie dawaj i tyle, a " dobro wraca" oznacza że Ty też możesz być w różnej sytuacji i tobie ktoś wtedy pomoże a nie że mają o tym pisać w gazetach że pani bułke kupiłeś
W grudniu 2019, tuż przed świętami też siedziała tam młoda pani że starszym pieskiem prosząc o jedzenie (wydaje mi się, że to ta sama osoba co teraz ale 100% pewności nie mam). Specjalnie poszłam do Biedronki, kupiłam jedzenie dla niej i psiaka (wydałam ponad 150zl) - wróciłam po kilku minutach i już jej nie było. Uzyskałam tylko info od stale urzędujących tam ludzi (okoliczni sklepikarze), że ona zbiera na alkohol i prochy i jak tylko dostanie kasę to znika. Później przy SKM Żabianka widziałam ją "nawaloną".
Powtórzę, nie mam 100% pewności, że to ta sama osoba, ale przez takie zachowanie teraz już nie bawię się w zakupy dla proszących o jedzenie.
Tuż przed ostatnią wigilią zaproponowałam Panu, który wyciągał resztki ze śmietnika aby przyszedł 24.12 na umówioną godzinę a ja zrobię mu zakupy na święta. Nie przyszedł, przypadkowo spotkany i zapytany czemu się nie zjawił rzucił "bo nie miałem czasu".
Powtórzę, nie mam 100% pewności, że to ta sama osoba, ale przez takie zachowanie teraz już nie bawię się w zakupy dla proszących o jedzenie.
Tuż przed ostatnią wigilią zaproponowałam Panu, który wyciągał resztki ze śmietnika aby przyszedł 24.12 na umówioną godzinę a ja zrobię mu zakupy na święta. Nie przyszedł, przypadkowo spotkany i zapytany czemu się nie zjawił rzucił "bo nie miałem czasu".