To, co sie dzieje, przypomina zoo
To, co sie dzieje, przypomina zoo. Zwiedzajacy kupił bilet i spaceruje, zaglądając do wnętrza klatek, z których spoglądają na niego zwielokrotnione pary oczu. Pary oczu, dla których on też jest w...
rozwiń
To, co sie dzieje, przypomina zoo. Zwiedzajacy kupił bilet i spaceruje, zaglądając do wnętrza klatek, z których spoglądają na niego zwielokrotnione pary oczu. Pary oczu, dla których on też jest w klatce. Kraty na horyzoncie motywują punkt widzenia.
Ulica Długa. Klatka jest ciężka, niosę ją, mijam inne klatki. O, mozemy zderzyć się albo powymieniać się kluczami, przecież i tak żaden nie pasuje. Nie ma mowy o przechodzeniu z jednej klatki do drugiej. A jeśli juz całkowitym przypadkiem znajdę otwartą klatkę okazuje się, że to klatka piersiowa.
zobacz wątek
26 lat temu
~miltedus (Gratka HP)