Widok
Paraliż południa Gdańska
Jeszcze przed godziną 7 mamy już półkilometrowy korek na niepołomickiej w kierunku Świętokrzyskiej. Auta zaczynają także korkować się na kampinoskiej.
Mieszkańcy południa Gdańska mają coraz więcej pytań:
- Kiedy zacznie się budowa nowej świętokrzyskiej w pełnym wymiarze?
- Kiedy powrócą bezpośrednie połączenia z Przymorzem i Zaspą?
- Czy Platforma wystawi swojego kandydata, który zadba ...
więcej
Mieszkańcy południa Gdańska mają coraz więcej pytań:
- Kiedy zacznie się budowa nowej świętokrzyskiej w pełnym wymiarze?
- Kiedy powrócą bezpośrednie połączenia z Przymorzem i Zaspą?
- Czy Platforma wystawi swojego kandydata, który zadba ...
więcej
Ekhem
W mojej ocenie korki powoduje archaiczny system sygnalizacji świetlnej i gowniana przepustowość. Ilość aut oczywiście ma znaczenie ale to czy jedzie nim jedna osoba do pracy czy rodzinka do przedszkola/szkoły nie ma znaczenia. Wkurwiam się codziennie na to, że na wyjeździe z dużego osiedla stoję jak d**il na światłach bo ktoś wpadł na pomysł, że 15 sek na wyjazd to odpowiednia długość interwału, ale nie wziął pod uwagę, że w tym czasie w godzinach szczytu trzeba przepuścić wszystkie inne auta i finalnie z osiedla wyjadą 2-3 samochody. I tak z dwóch osiedli po dwóch stronach ulicy jedni nie stoją wcale bo skręcają z prawo a drudzy stoją 20 min
sa potrzebne
Musisz wiedzeiec ze w miastach ludzie przemiesczaja sie z punktu A do B w weilu roznych interesach np w celu dojechania do lekarza specjalisty albo do wybrajnej szkoły czy fajnej restauracji lub spotkac sie na spacer - niektorzy mowia na to zycie codzienne. Jednak w kwesti zmaiszkania na zaspie - przenigdy :)
A niby co to za luksus???
Od zawsze gadanie że jeżdżą sami, że bez sensu, zbierać się w grupy ble ble ble... A ciężko pomyśleć że nie każdy a nawet bardzo mało osób ma taką możliwość. Przykład, wychodzę do pracy rano, z mojego bloku w tym czasie wychodzi kilka osób o tej samej porze, każdy jedzie w inną stronę. Inny przykład żeby nie było. Dojazd do tej samej pracy. Ludzie z którymi pracuję mieszkają ode mnie kilka dzielnic dalej. Nie ma możliwości żeby się zbierać bo musiał bym wyjeżdżać godzinę szybciej i jeździć w kółko żeby wszystkich zabrać. To jest bez sensu. Sensem jest płynny ruch na ulicach, czyli dostosowanie nawet tej starej infrastruktury tak żeby było jak najlepiej. Nawet prosta zmiana organizacji świateł by pomogła. Samochodów jest za dużo i to się już nie zmieni. Takie czasy. Wszyscy chcą dojeżdżać i mają takie prawo. Najgłupsze jest to że najwięcej narzekają ludzie którzy kupują mieszkanie na jednym końcu miasta a do pracy jadą na drugi. Trzeba było pomyśleć najpierw. To samo się tyczy wysypiska, hałasów lotniska i innych takich.
Jak bardzo zielona fala by nie była, to korki i tak będą
Co do realiów wspólnych przejazdów, jak znajomi byli gdzieś po drodze, zabierałem. Odkąd jeżdżę sam, przerzuciłem się na rower. Jest szybciej.
Dużo osób w tym samym momencie musi gdzieś jechać, więc na tej szerokości jezdni cudów nie będzie. Gdzie nie udrożnisz, inni będą mieli większy korek. Jeśli pogodzisz interes dojazdu dwóch kierunków, problem spiętrzy się gdzie indziej. 10km jazdy rowerem zajmuje około pół godziny, a dni w ciągu roku gdzie złapał mnie deszcz mogę policzyć na palcach jednej ręki. Z zasypaniem śniegiem podobnie.
Dużo osób w tym samym momencie musi gdzieś jechać, więc na tej szerokości jezdni cudów nie będzie. Gdzie nie udrożnisz, inni będą mieli większy korek. Jeśli pogodzisz interes dojazdu dwóch kierunków, problem spiętrzy się gdzie indziej. 10km jazdy rowerem zajmuje około pół godziny, a dni w ciągu roku gdzie złapał mnie deszcz mogę policzyć na palcach jednej ręki. Z zasypaniem śniegiem podobnie.
tak
tak lub jeszcze gorzej będzie gdy ceny biletów komunikacji miejskiej będą tak drogie,gdy dostęp do biletów będzie nieosiągalny-ale tak myślę będzie tak lub gorzej gdy nie zmienimy tych władz miejskich (a to przecież spółka miejska pod nadzorem prezydenta-ale to miasto ma prezydenta polityka narzekającego)
Wiesz, że dojeżdżać nie trzeba tylko liniami bezpośrednimi?
Możesz wysiąść na Bramie Wyżynnej i 2/3 minuty później masz tramwaj na Przymorze/Zaspę z tego samego peronu. Tak to działa w większości miast na świecie, że przesiadasz się. 2 i 4 w obecnym układzie to jest w zasadzie jedna linia, więc nie ma możliwości ich rozdzielić na dwie końcówki.
A i często opłaca się wysiąść na Śródmieście SKM i podjechać SKMką. Dla mieszkańców Gdańska płacących tu podatki (czyli niekoniecznie dla ludzi co podatki płacą jeszcze na Warmii) na tym samym miesięcznym
A i często opłaca się wysiąść na Śródmieście SKM i podjechać SKMką. Dla mieszkańców Gdańska płacących tu podatki (czyli niekoniecznie dla ludzi co podatki płacą jeszcze na Warmii) na tym samym miesięcznym
Czekam na tramwaj do Wrzeszcza
Nie no pewnie, budujemy autostrady, full tranzyt przez dzielnice pomiedzy szarym koncem Gdanska a centrum, bo mieszkancy Poludnia musza szybciutko podjechac do centrum.
Pozdrawiam - mieszkanka Piecki-Migowo, dzielnicy w ktorej nie da sie normalnie mieszkac, bo wszedzie lacznie po 6 pasow nawalone dla panstwa z Poludnia (Rakoczego, Bulonska). I tak, to jest lacznie 6 pasow a nie 2, jak to czasem ktos sobie lubi liczyc tylko kierunkowe pasy.
Pozdrawiam - mieszkanka Piecki-Migowo, dzielnicy w ktorej nie da sie normalnie mieszkac, bo wszedzie lacznie po 6 pasow nawalone dla panstwa z Poludnia (Rakoczego, Bulonska). I tak, to jest lacznie 6 pasow a nie 2, jak to czasem ktos sobie lubi liczyc tylko kierunkowe pasy.