Widok
Paraliż w centrum Gdyni
Jak zwykle kiedy na estakadzie jest remont to Janka Wiśniewskiego stoi i się nie rusza, 10 autobusów pod rząd, ludzie chcą wyjść z autobusów ale nie wypuszczają. Te miasto to jakiś kiepski nieśmieszny żart, przez tydzień taki powrót ze szkoły. As always miasto ma gdzieś mieszkańców a potem się dziwią że ludzie niezadowoleni, wow!
więcej
więcej
Ja krążę na Wladysława IV (tworząc korek)
Bo szukam miejsc parkingowych zlikwidowanych przez radnych na 10 lutego i Władka. Mam abonament miejski wykupiony, ale krąże i krążę szukając miejsca dla mieszkańca. Jakiegokolwiek miejsca. Ci, którzy mi wskazują parkkng pod placem Unii niech przeczytają, że musiałbym wykupywać drugi abonament. To za co bierze pieniądze miasto? Aby w promieniu 300 metrów zlikwidować mi wszystkie miejsca? A no i jeszcze zator się robi, bo zlikwidowano zielone strzałki, bo ktoś uznał, że są niebezpieczne. Litości. Czy ktoś umie zarządzać miastem?
500/800+ oraz nowe formy leasingu dla każdego rozwaliło systemy drogowe.
To nie wina prezydenta miasta tylko rządu PIS, który dał ludziom pieniądze na auta kupowane na raty przez 18 lat. Gdyby nie ta kasa to wielu młodych nigdy by sobie w tym wieku samochodu na raty nie kupiło. Sorry, ale lepiej już było
Współczuję
Kiedy w latach 80-tych mieszkałem 14 lat na Karwinach III, to Chwaszczyńska była jednopasmowa brukowana kostką i kocimi łbami. Były wtedy tylko 3 zestawy świateł na Wielkopolskiej i jakoś można było dojechać do pracy autobusem 121, 171, 172 czy 193 z przesiadką na Wielkopolskiej na trolejbus 23. Po latach mamy dwupasmową ulicę i 14 czy 15 skrzyżowań ze światłami i co chwilę hamowanie bo wielu kierowców jeździ bardzo zachowawczo. Nawet na Górniczej i Myśliwskiej zrobili światła, no kto by kiedyś pomyślał?
Światła i ilość samochodów paraliżują miasto.
Problem jest w tym, że Gdynia rozbudowuje się wszędzie tam skąd dojazd do centrum i powrót do domów jest ograniczony brakiem porządnych i szerokich ulic. Dzielnice północne czy zachodnie zawsze będą miały ten problem i nic tu nie pomoże bo teraz każdy chce mieć auto w domu albo dwa, a czasem na niedzielę trzy bo dzieci rosną, a do pracy czy szkoły z tych dzielnic daleko. Zamiast budować gdzieś na polach i wydłużać miasto w lewo i prawo zagospodarujmy z głową ul. Kielecką od Riviery w stronę Witomina po lewej stronie. Lasów dookoła mamy bardzo dużo więc połączenie Wzgórza św. Maksymiliana z Witominem Radiostacją (kiedyś było tam miejskie wysypisko śmieci) byłoby częściowym rozwiązaniem korków na drogach wylotowych no i wszędzie by było blisko. Skoro można budować pod lasem na Cisowej w rejonie Owsianej czy Lnianej to można i tutaj.
Przystanek autobusowy karwiny orzy wiadukcie.
Kiedy pani prezydent przeniesie przystanek w stare miejsce i ukarze osobę za taki pomysł. Mamy likwidować zagrożenia, korki i ułatwiać życie mieszkańcom. Przystanek przy skręcie w buraczanom to absurd. Kto zajmie sie tym tematem. Dla wielu seniorów nawet re kilkadziesiąt metrów to bardzo dużo.
Ja nie po to zeby kogokolwiek bronić tylko pytanie mam takie : co ma prezydent do korków? Nie wiem - ma was helikopterem przewozić? Sami przecież tworzycie korki. Że estakada jest w remoncie to chyba nie jej wina tylko zaniedbań poprzednich władz. A jak nie naprawia i to walnie to kto za to odpowie ?
remonty estakady
Na czas remontu bo on musi być niech wszyscy kierowcy aut przesiądą się do komunikacji miejskiej, w każdym aucie jedzie jedna osoba to prywatne auta tworzą ten chaos , korki , niedogodności na tych trasach , trzeba ruszyć mózgiem by po dniu pracy spokojnie wrócić do domu be problemu bo komunikacja miejska działa bez zarzutów jest tyle różnych linii by dotrzeć do domu. Zwalanie winy na innych nic nie da trzeba zacząć od siebie!!!!!!!!!!!!