Widok

Paw

Czy jest dozwolone trzymać pawia w Bojanie na osiedlu??? Nie będę wymieniać po nazwisku kto takiego trzyma , ale on strasznie się drze zwłaszcza rano. Wcześniej mieli koze, która meczała całe dnie!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 11

Maryla, nie trybisz, wszyscy robią tobie na złość. kosiarka chodzi nawet gdy trawy nie ma. Dzwony też biją na złość tobie, cała wieś zrzucała się na ich montaż. Hrabina z drugiego piętra, przeprowadziła się na wieś i chce wszystkich umoralniać.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 1

Hahaha, spokojna głowa o mój dom. I to nie ja jestem wieśniara. Wieśniackie są dzwony w kościele „byle głośniej”, wesela z disco polo grzmiącym na całą wieś, właściciele okolicznych domów, którzy sądzą, że weekend bez koszenia trawniczka jest stracony, a samochód koniecznie trzeba wypucować na podjeździe przy otwartych szybach, rycząc przy tym muzą rozkręconą na full... Te wszystkie trampoliny w ogródkach, dzieci wrzeszczące, jakby je ze skóry żywcem obdzierano, quady, modelarze, cała ta zgraja buractwa, która zasiedliła to spokojne kiedyś i piękne miejsce.

Kiedy się tu wprowadzałam, miałam jednego sąsiada, w kościele nie było jeszcze nawet dzwonnicy, a pod mój dom przychodziły lisy i sarny. Powietrze było czyste, śpiewały ptaki, muczały krowy. Teraz słychać tylko hałas, czuć tylko smród. Naokoło Brajankowo. I tyle zostało z Bojana. Brajankowo.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 11

Owszem, mam wtażliwy słuch, dlatego wydałam na okna masę pieniędzy. I 90% czasu siedzę przy zamkniętych, bo smród z zewnątrz i tak uniemożliwia ich otwarcie, ale kosiara sąsiada przebije się nawet przez mur oporowy.

Tak, wyprowadzając się na wieś o tym właśnie marzyłam - o siedzeniu przy zamkniętych oknach z powodu hałasu i smrodu... Zresztą już sama rada świadczy o panującym tu absurdzie - po co komu dźwiękoszczelne okna, gdy na zewnątrz taka cisza, hm?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

@Maryla ...może czas już wyprowadzić się z namiotu/szałasu. Zima nadchodzi dużymi krokami :-p !!! Wszystko ci przeszkadza, dzwony, rolnicy, hobbyści, "dzieciary", itd, itp.. Jest sposób aby rozwiązać ten problem, zadowoleni będą wszyscy. wyprowadź się. najgorsze,to gdy na wieś, przeprowadza się "wieśniara" ,
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1

Skoro masz taki wrażliwy słuch, to trzeba było zainwestować w okna o lepszych parametrach dźwiękoszczelnych.
Podejrzewam że przeszkadza ci także: rolnik który orze swoje pole o poranku lub w nocy, samoloty startujące między 5 a 7 rano z Rębiechowa, wesela w Magnacie. Pewnie należysz do takich osób, które ostro protestują gdy komuś coś się stanie w środku nocy i przyjechałaby karetka na sygnale.
A jeżeli mieszkasz tam gdzie sądzę - w okolicach stadionu i miejsca gdzie bawią się modelarze, to niebawem może się zdarzyć że wybudują ci pod oknami kolejkę miejską :-)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ja nie mówię, że w wielkiej płycie jest ciszej niż gdziekolwiek. Z pewnością są cichsze miejsca. Ale nie po to wyprowadzałam się na wieś, żeby teraz spać w zatyczkach. Znam takich, co narzekają na piejącego koguta - zazdroszczę im. Mnie budzą najpierw dzwony, a zaraz potem włączają się sąsiedzkie kosiary. Bo oczywiście do ogródka o powierzchni 20 m2 koniecznie potrzebna jest największa kosiarka, jaką można dostać na rynku. W garażach bramy pootwierane, w każdym ktoś coś tnie, coś piłuje, dzieciaki latają, wrzeszczą - oszaleć można. W bloku mieszkałam na 9 piętrze, to chociaż odgłosów z zewnątrz nie było słychać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 10

Mieszkam w bloku na osiedlu z "wielkiej płyty" i powiem tak - może było ciszej, kiedy się wychowywałaś na takim osiedlu, bo w tamtych czasach jak ktoś z sąsiadów miał wiertarkę udarową, to był gość.
Teraz chyba każdy domowy majsterklepka ma sprzęt i co najgorsze - wciąż nowe pomysły na zmianę aranżacji swojej klitki.
I tak np. w mojej klatce schodowej sąsiad nade mną zaczął remont w grudniu ub.r., przerwał go jedynie na święta i Sylwestra i skończył go z końcem marca. Były dwa tygodnie spokoju i .... remont zaczął sąsiad dwa piętra niżej a skończył pod koniec czerwca. No i od połowy lipca do końca sierpnia remontował sąsiad zza ściany. A jeszcze w sierpniu rozpoczął się kapitalny remont na klatkach schodowych, który trwa do dziś (pomimo, że poprzedni był przed trzema laty i nie było przesłanek do kolejnego).
Tak więc nie tłumacz mi, że w "wielkiej płycie" jest ciszej, niż gdziekolwiek, bo w tym dziadostwie - jak sąsiad z parteru wierci 150siąty otwór pod haczyk na obrazek, to mi na czwartym piętrze zęby w dziąsłach się obluzowują).
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak same zgniłe jaja waliło i o dziwo pawia nie słychać...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wczoraj też śmierdziało z rana na Bojanie. Ktoś coś chyba miesza, a potem jest z tego czarnoziem. Normalna choroba. Aż okien nie można otworzyć w sobotę...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kwiaty chcesz na drogę, czy owacje na stojąco? Przynajmniej paw będzie bezpieczny i na forum spokój. Do sprzedaży domu też zrobiłaś świetną reklamę, nie zapomnij dopisać tego w ogłoszeniu. Ciao
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Idiota .....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie, w na Dworcu Centralnym w Warszawie jest większy spokój.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Na Syberii podobno jest cisza i spokój
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

Szczerze? Kiedy się tu przeprowadzałam 10 lat temu z centrum Gdyni, myślałam „łał, w końcu odpocznę”. A co mam? Zapier...ce dzień i noc Majora Bojana samochody, smród z kominów sto razy gorszy niż w mieście (bo tam starymi gaciami nikt nie pali, budynki muszą mieć aktualne przeglądy), boisko z drącymi mordę dzieciarami pod bokiem, nieustanne hałasy od rana do nocy - jak nie dzwony kościelne to roboty drogowe albo straż pożarna, a jak nie to, to sąsiedzi imprezują do rana tak, że całe Bojano słyszy, albo odpalają kosiary. A jak już nastanie chwila wymarzonej ciszy, to kretyni odpalają samolociki zdalnie sterowane i brzęczą nimi pół dnia. Albo inny d**il lata nad głową na paralotni z jakimś ogłuszającym silniczkiem. I to ma być ten spokój?! Toż to jest istny pitolec! Na osiedlu z wielkiej płyty jest ciszej - wiem, bo wychowywałam się na takim.

Owszem, zamierzam się wynieść. I to jak najdalej!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 15

Może gdyby "pyton", to by się uspokoiła ;-)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
To chyba lepiej paw, jak pyton
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Litosci!!!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zawsze można w lesie szałas zbudować i tam zamieszkać. Cisza, spokój, nikt nie przeszkadza, podatków nie trzeba płacić.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

Co prawda w Bojanie ścigają się tylko motocykle i quady, ale ryk też jest przedni. Oprócz tego: tabuny dzieciorów - są. Ujadające psy: 100 razy więcej niż w mieście. Smród spalin: ooo, te wyziewy z bojańskich kominów... A do tego unoszący się w powietrzu od czerwca od września aromat obornika - no cud, miód, malyna! Co tu jeszcze mamy? Boisko, gdzie nie tylko rozwrzeszczane dzieciary, ale jeszcze kretyńskie festyny. Całonocne imprezy mamy, z muzyką, a jakże - żeby pół wsi słyszało. Pokazy sztucznych ogni w środku nocy mamy. A nawet strzelaniny, jak myśliwym się zachce. No i nie zapominajmy o najważniejszym czasoumilaczu: kościelnych dzwonach. Te jak pier...ną, to już naprawdę jest komplet.

Po prostu żyć nie umierać, taka cisza i spokój w tym Bojanie!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 17
A może to słynny złoty paw ?
https://m.youtube.com/watch?v=VAqX1ewH7lU
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry