Widok
Paweł - ocena
Menu, smak, podanie itp. wszystko w porządku ale nie jestem w stanie zrozumieć jednego - pytania kelnera czy wszystko w porządku gdy każdy jest mniej więcej w połowie jedzenia. Siedzi rodzina, jest w trakcie jedzenia, osoby rozmawiają i nagle wtrąca się w pół zdania kelnerka i pyta czy wszystko w porządku itd. Wszyscy wokół przerywają nagle jedzenie i dyskusję i jest konsternacja. Kelnerka stoi i oczekuje odpowiedzi, ktoś kontynuuje rozmowę żeby nie zgubić wątku, ktoś inny przerywa jedzenie lub szybko przeżuwa żeby sprostać jakiejkolwiek odpowiedzi, a ktoś inny mówi wprost że jego danie jest w porządku poza jednym ale istotnym szczegółem bo skóra z kaczki jest kompletnie nie wysmażona, tłusta i nie da się jej zjeść a szkoda. Kelnerka jest w szoku bo się spodziewała że każdy kiwnie głową i tyle na temat czy wszystko w porządku a tu nagle dyskusja, więc odpowiada że przeprasza za zaistniałą sytuację i może zaproponować kawę... mieliśmy cieszyć się jedzeniem, towarzystwem i rozmową tymczasem kelnerka zwyczajnie przeszkadza.... Przestańcie to robić, jaki jest cel takiego wtrącania się? Czy ktoś z Państwa gości wchodzi na kuchnię lub za bar i pyta jak tam idzie przygotowanie dań?