Widok
Rozczarowanie...
Spodziewałem się dobrego filmu, świetnie opisanej historii, a zobaczyłem nudny film... Niektóre sceny nie wnoszą nic do filmu, jakby miały tylko wypełnić czas. Być może komuś się spodoba, ale mnie rozczarował. Ciekaw jestem Waszych opinii. Ode mnie 2/10. Normalnie dałbym 1 ale podobała mi się świetna gra Szyca.
Do filmu
Ja na temat Piłsudskiego wiem prawie wszystko,przeczytał wiele książek ,art,mój dziadek był w Legionach po prostu ta postać mnie interesuje,filmów o tej postaci jest mało i najczęściej bardzo słabe,nawet podobał mi się ten pilotażowy odcinek do serialu tak więc czekam na ten serial z niecierpliwością,ale na film z Szycem na pewno nie pójdę,właśnie ze względu na Szyca,ten człowiek nie zasługuje ba granie takiej postaci ,zresztą psuł by mi ten wizerunek w moich oczach
Film o Józefie Piłsudskim był potrzebny, bo 90% społeczeństwa żyje mitami o nim. Oczywiście film nie odsłonił całej skomplikowanej prawdy o tym człowieku, ale oświetlił fragment jego życiorysu. To co podoba mi się to starannie pokazane wnętrza, kostiumy, plenery, dźwięk natomiast tym co film rozkłada jest choroba większości nowego polskiego kina: s c e n a r i u s z. Nie ma konsekwentnej filmowej akcji, jest zbiór obrazków. Nawet najbardziej wygodne fotele po godzinie zaczynają uciskać. Szyc jest wyrazisty i przekonujący, ale trudno go tzn. Piłsudskiego polubić. Szkoły zrobią frekwencję i...dobrze.
Piłsudski tak, filmowa realizacja nie
Borys Szyc jako Piłsudski daje radę i jest przekonujący mimo kiepskiego scenariusza i reżyserii. Role drugoplanowe tak kobiece, jak i męskie też są świetnie zagrane.
Wydaje się, że film próbuje być zgodny z miłością do romantycznych cech narodowych Polaków, ale i z najnowszą wiedzą historyczną ( pokazanie udziału kobiet w walce niepodległościowej ). Dobrze oddany koloryt epoki: stroje, wnętrza, krajobrazy, wygląd miast, różnorodne naleciałości językowe bohaterów.
Jednak... w opowieści brak polotu, historia się rwie. Film nie pokazuje całej złożoności sytuacji, wichrów historii, które zakręciły w Europie tak, że odrodzenie Polski stało się możliwe i roli Józefa Piłsudskiego na tle całej masy ludzi, działających i poświęcających życie tej sprawie.
O wiele lepiej ciężar tematu uniósł niedawny "Kamerdyner", Filipa Bajona.
O wiele lepszy był też "Wołyń" Smarzowskiego .
Szkoda bo historia 140 lat walki z wynarodowianiem i urzeczywistnienie snu o powrocie niepodległości, który mógł się nigdy nie ziścić, to historia samograj. Taka, z której można czerpać garściami i robić świetne filmy. Losy Piłsudskiego, marzyciela, który nie zawaha się przed niczym dla realizacji swoich pragnień i który musi żyć z konsekwencjami swego sukcesu, też są kopalnią filmowych realizacji.
Poproszę o więcej.
Ale Piłsudski się Szycowi udał. Gratulacje Panie Borysie.
Wydaje się, że film próbuje być zgodny z miłością do romantycznych cech narodowych Polaków, ale i z najnowszą wiedzą historyczną ( pokazanie udziału kobiet w walce niepodległościowej ). Dobrze oddany koloryt epoki: stroje, wnętrza, krajobrazy, wygląd miast, różnorodne naleciałości językowe bohaterów.
Jednak... w opowieści brak polotu, historia się rwie. Film nie pokazuje całej złożoności sytuacji, wichrów historii, które zakręciły w Europie tak, że odrodzenie Polski stało się możliwe i roli Józefa Piłsudskiego na tle całej masy ludzi, działających i poświęcających życie tej sprawie.
O wiele lepiej ciężar tematu uniósł niedawny "Kamerdyner", Filipa Bajona.
O wiele lepszy był też "Wołyń" Smarzowskiego .
Szkoda bo historia 140 lat walki z wynarodowianiem i urzeczywistnienie snu o powrocie niepodległości, który mógł się nigdy nie ziścić, to historia samograj. Taka, z której można czerpać garściami i robić świetne filmy. Losy Piłsudskiego, marzyciela, który nie zawaha się przed niczym dla realizacji swoich pragnień i który musi żyć z konsekwencjami swego sukcesu, też są kopalnią filmowych realizacji.
Poproszę o więcej.
Ale Piłsudski się Szycowi udał. Gratulacje Panie Borysie.
Piłsudski
Dobrze, że ten film powstał i to właśnie teraz, bo jest w nim dużo odniesień do teraźniejszości, Młodzież powinna go obejrzeć i to nie tylko szkolna, ale także ta starsza, mająca prawa wyborcze. bo wynika stąd bardzo ważna nauka, a mianowicie taka, że teraz bardzo łatwo jest manifestować patriotyzm Nie trzeba narażać życia, przelewać krwi, ale trzeba pójść na wybory i tak zagłosować, by odsunąć od władzy rządzącą partię.
Jednakże sądząc po zainteresowaniu filmem - 8 osób na całej sali w niedzielę, w tym 2 młode, to nie napawa optymizmem. Miło widzieć Borysa Szyca w dobrej formie.
Jednakże sądząc po zainteresowaniu filmem - 8 osób na całej sali w niedzielę, w tym 2 młode, to nie napawa optymizmem. Miło widzieć Borysa Szyca w dobrej formie.