Odpowiadasz na:

Prawdopodobnie to było pokłosie przebudowy Chwarznieńskiej, kiedy odcięto dojście do lokalu. Plotka głosi, że kucharz - właściciel (moim zdaniem absolutnie genialny w kreacji smaków) wyjechał do... rozwiń

Prawdopodobnie to było pokłosie przebudowy Chwarznieńskiej, kiedy odcięto dojście do lokalu. Plotka głosi, że kucharz - właściciel (moim zdaniem absolutnie genialny w kreacji smaków) wyjechał do Norwegii. Ile w tym prawdy nikt nie wie. W każdym razie dzisiaj jest tam... teren prywatny.

zobacz wątek
7 miesięcy temu
~D

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry