Widok

Plecy :/

Witam!

Od nie dawna zająłem się poważniejszą jazdą... Od jakiegoś czasu na dłuższych dystansach zaczynają boleć mnie plecy. Czy można tamu jakos zaradzić? Czy to może wynikać ze zlego ustawienia siodełka? Czy to jest nie uniknione? Pomocy!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez mam to samo niestety, a rada na to jest nastepujaca: cwiczyc miesnie plecow: najszerszy grzbietu i tzw miesnie zwane prostownikami kregoslupa.

tutaj jest troche opisane:

http://www.edukator.org.pl/2003d/wskaz/praca.doc

mozna cwiczyc to je np. na silowni:

np. -wiosłowanie na maszynie (wszystkie miesnie plecow);
-sciaganie drążka wyciagu w siedzeniu (najszerszy grzbietu);
-wznosy tłowia w leżeniu na specjalnej ławce (na prostownik kregoslupa);
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pokombinuj z ustawieniem siodełka i kierownicy, to ma duzy wpłym a na dlugim dystansie no, poprostu musi bolec heh. Czlowiek nie ejst stworzony do takiej dziwacznej pozycji
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
prostuj plecy....tzn co jakis czas pisiorem do mostka i jest ok :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziwne masz zboczenie:D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko se nie uszkodz :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za pierwszym razem zawsze boli ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Drogi Marysiu!

Czy słyszałeś kiedyś o czymś takim, jak pozycja? Od pozycji zależy bardzo wiele. Np. "Brazylijczycy często zmieniają pozycje" i dlatego są najlepsi w piłkę nożną. O pozycjach napisano książki, takie jak Kamasutra czy Sztuka Kochania.

W przypadku jazdy rowerem pozycja to także bardzo ważna sprawa. W wyniku wieloletnich doświadczeń i badań opracowano optymalne pozycje w zależności od dyscypliny kolarskiej i stopnia agresywności, z jaką jest uprawiana.

KAŻDA z tych wzorcowych pozycji charakteryzuje się WYGIĘCIEM KRĘGOSŁUPA w przód W CZĘŚCI LĘDŹWIOWEJ służącym odciążeniu mięśni prostych grzbietu i samego kręgosłupa. W praktyce wygląda to tak, iż plecy zostają "przełamane" nieco powyżej bioder, tak iż same biodra są odwiedzione do tyłu, podczas gdy górna część tułowa w większym lub mniejszym stopniu pochyla się do przodu i podpiera na rękach. Dzięki temu spojenie łonowe nie dociska do siodełka naczyń krwionośnych zasilających krocze i to co w nim dynda. Kości kulszowe układają się stabilnie na rozszerzającej się tylnej części siodełka, blokując przesuwanie ciała do tyłu i dając pewne oparcie, dzięki któremu możliwe jest zachowanie takiej sylwetki.

Pozycja taka wymaga znacznej elastyczności kręgosłupa. W przeciwnym razie będzie męcząca. Dlatego trzeba uprawiać stretching, uelastyczniać kręgosłup, tak, by pozycja ta stała się łatwa do uzyskania, a wtedy można ją utrwalić, wyćwiczyć, aby stała się odruchowa.

Efekt jest niesamowity. Przekonałem się na sobie. Wiele lat jeździłem z "prostymi" plecami cierpiąc ból nie do opisania. Doświadczeni kolarze udzielili mi bezcennych rad w tym względzie, a kiedy wdrożyłem te rady, skończyło się cierpienie, a jazda stała się prawdziwą przyjemnością. Dodam, że kokpit w szosówce mam ustawiony ok. 10 cm poniżej siodełka.

Życzę Ci wiele wytrwałości i staranności w kształtowaniu właściwej pozycji, dzięki której staniesz się jeszcze lepszym kolarzem, a kolarstwo stanie się jeszcze lepsze dla ciebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry