Widok
tez mam to samo niestety, a rada na to jest nastepujaca: cwiczyc miesnie plecow: najszerszy grzbietu i tzw miesnie zwane prostownikami kregoslupa.
tutaj jest troche opisane:
http://www.edukator.org.pl/2003d/wskaz/praca.doc
mozna cwiczyc to je np. na silowni:
np. -wiosłowanie na maszynie (wszystkie miesnie plecow);
-sciaganie drążka wyciagu w siedzeniu (najszerszy grzbietu);
-wznosy tłowia w leżeniu na specjalnej ławce (na prostownik kregoslupa);
tutaj jest troche opisane:
http://www.edukator.org.pl/2003d/wskaz/praca.doc
mozna cwiczyc to je np. na silowni:
np. -wiosłowanie na maszynie (wszystkie miesnie plecow);
-sciaganie drążka wyciagu w siedzeniu (najszerszy grzbietu);
-wznosy tłowia w leżeniu na specjalnej ławce (na prostownik kregoslupa);
Drogi Marysiu!
Czy słyszałeś kiedyś o czymś takim, jak pozycja? Od pozycji zależy bardzo wiele. Np. "Brazylijczycy często zmieniają pozycje" i dlatego są najlepsi w piłkę nożną. O pozycjach napisano książki, takie jak Kamasutra czy Sztuka Kochania.
W przypadku jazdy rowerem pozycja to także bardzo ważna sprawa. W wyniku wieloletnich doświadczeń i badań opracowano optymalne pozycje w zależności od dyscypliny kolarskiej i stopnia agresywności, z jaką jest uprawiana.
KAŻDA z tych wzorcowych pozycji charakteryzuje się WYGIĘCIEM KRĘGOSŁUPA w przód W CZĘŚCI LĘDŹWIOWEJ służącym odciążeniu mięśni prostych grzbietu i samego kręgosłupa. W praktyce wygląda to tak, iż plecy zostają "przełamane" nieco powyżej bioder, tak iż same biodra są odwiedzione do tyłu, podczas gdy górna część tułowa w większym lub mniejszym stopniu pochyla się do przodu i podpiera na rękach. Dzięki temu spojenie łonowe nie dociska do siodełka naczyń krwionośnych zasilających krocze i to co w nim dynda. Kości kulszowe układają się stabilnie na rozszerzającej się tylnej części siodełka, blokując przesuwanie ciała do tyłu i dając pewne oparcie, dzięki któremu możliwe jest zachowanie takiej sylwetki.
Pozycja taka wymaga znacznej elastyczności kręgosłupa. W przeciwnym razie będzie męcząca. Dlatego trzeba uprawiać stretching, uelastyczniać kręgosłup, tak, by pozycja ta stała się łatwa do uzyskania, a wtedy można ją utrwalić, wyćwiczyć, aby stała się odruchowa.
Efekt jest niesamowity. Przekonałem się na sobie. Wiele lat jeździłem z "prostymi" plecami cierpiąc ból nie do opisania. Doświadczeni kolarze udzielili mi bezcennych rad w tym względzie, a kiedy wdrożyłem te rady, skończyło się cierpienie, a jazda stała się prawdziwą przyjemnością. Dodam, że kokpit w szosówce mam ustawiony ok. 10 cm poniżej siodełka.
Życzę Ci wiele wytrwałości i staranności w kształtowaniu właściwej pozycji, dzięki której staniesz się jeszcze lepszym kolarzem, a kolarstwo stanie się jeszcze lepsze dla ciebie.
Czy słyszałeś kiedyś o czymś takim, jak pozycja? Od pozycji zależy bardzo wiele. Np. "Brazylijczycy często zmieniają pozycje" i dlatego są najlepsi w piłkę nożną. O pozycjach napisano książki, takie jak Kamasutra czy Sztuka Kochania.
W przypadku jazdy rowerem pozycja to także bardzo ważna sprawa. W wyniku wieloletnich doświadczeń i badań opracowano optymalne pozycje w zależności od dyscypliny kolarskiej i stopnia agresywności, z jaką jest uprawiana.
KAŻDA z tych wzorcowych pozycji charakteryzuje się WYGIĘCIEM KRĘGOSŁUPA w przód W CZĘŚCI LĘDŹWIOWEJ służącym odciążeniu mięśni prostych grzbietu i samego kręgosłupa. W praktyce wygląda to tak, iż plecy zostają "przełamane" nieco powyżej bioder, tak iż same biodra są odwiedzione do tyłu, podczas gdy górna część tułowa w większym lub mniejszym stopniu pochyla się do przodu i podpiera na rękach. Dzięki temu spojenie łonowe nie dociska do siodełka naczyń krwionośnych zasilających krocze i to co w nim dynda. Kości kulszowe układają się stabilnie na rozszerzającej się tylnej części siodełka, blokując przesuwanie ciała do tyłu i dając pewne oparcie, dzięki któremu możliwe jest zachowanie takiej sylwetki.
Pozycja taka wymaga znacznej elastyczności kręgosłupa. W przeciwnym razie będzie męcząca. Dlatego trzeba uprawiać stretching, uelastyczniać kręgosłup, tak, by pozycja ta stała się łatwa do uzyskania, a wtedy można ją utrwalić, wyćwiczyć, aby stała się odruchowa.
Efekt jest niesamowity. Przekonałem się na sobie. Wiele lat jeździłem z "prostymi" plecami cierpiąc ból nie do opisania. Doświadczeni kolarze udzielili mi bezcennych rad w tym względzie, a kiedy wdrożyłem te rady, skończyło się cierpienie, a jazda stała się prawdziwą przyjemnością. Dodam, że kokpit w szosówce mam ustawiony ok. 10 cm poniżej siodełka.
Życzę Ci wiele wytrwałości i staranności w kształtowaniu właściwej pozycji, dzięki której staniesz się jeszcze lepszym kolarzem, a kolarstwo stanie się jeszcze lepsze dla ciebie.