A ja o nich kompletnie nic dobrego nie mogę powiedzieć. Owszem, pan bardzo miły i to wszystko. Zawarłam z nimi w sierpniu umowę o pośrednictwo w wynajmie mieszkania. Do listopada nic się nie wydarzyło - jeden potencjalnie zainteresowany, który się nie zdecydował. Chyba brak umiejętności wyceny i reakcji na sytuację rynkową. Zainteresowanie sprawą mieli tak szalone, że jak sama ogłosiłam mieszkanie na OLX, to się aż zgłosili z propozycją współpracy. Po czasie odkryłam, że ogłoszenie zdjęli nawet ze swojej strony. Jak zapytałam dlaczego (umowa wszak trwała), to usłyszałam, że myśleli, że może się obraziłam. Tacy subtelni. Wisienką na torcie byłą awantura zrobiona przez panią, która zdecydowała się wynająć mieszkanie z mojego ogłoszenia na Olx. Zgodziła się na umowę najmu okazjonalnego, a jak przyszło do konkretów, nakrzyczała, że nie pójdzie do żadnego notariusza, sama sobie napisze, ja tylko piętrzę przeszkody, ale to było wiadomo, bo ostrzegał ją przede mną "pewien agent" (z D&H) i mówił,że ze mną bedą trudności. Tacy uczynni. No na to już złożyłam skargę w biurze. Tak, tak, pilnie wyjaśnią sprawę, oddzwonią, no dziwne bardzo. Już 2 m. minęło, ani pisnęli do dziś.