W niedziele wybrałem się na spacer nad morze chcieliśmy z rodziną coś zjeść myślałem że w Kolibie coś zjemy.Zamówiliśmy zupę, pierogi i pieczeń, niestety to co nam podano nie nadawało się do jedzenia.Zupa odgrzewana z mrożonki o konsystencji i smaku pomyj, pierogi wyschnięta breja udająca mięso chyba że to z tych 20 letnich puszek ze Szwecji. Sposób podania po prostu dramat odpycha od jedzenia. Dziś na spacerze z psem zobaczyłem dostawę towaru do Koliby i wszystko jasne brudne transportery pełne mrożonego jedzenia w brudnym samochodzie, czy nie ma w tym mieście SANEPIDU? . Byłem tu ze dwa lata temu i wtedy to wyglądało jakoś inaczej teraz ten lokal to tragedia odpychające wrażenie.
Karol S