Re: Podsłuchane w
Gdzieś tam kiedyś pracowałam w jednym z marketów na informacji. I jak został złapany złodziej, i dzwoniło się po policję to zawsze się śmiali, że mają trupa, bombę, strajk głodowy i inne takie;)...
rozwiń
Gdzieś tam kiedyś pracowałam w jednym z marketów na informacji. I jak został złapany złodziej, i dzwoniło się po policję to zawsze się śmiali, że mają trupa, bombę, strajk głodowy i inne takie;) Rzadko przyjeżdżali w ciągu godziny....
Doszło do tego, że mój dyrektor dawał łapówki na tym posterunku by czas reakcji był nieco szybszy.
I tyle o ambicji policji....
zobacz wątek