Odpowiadasz na:

od czekolady do "wladzy"

Zdarzylo sie, ze i Moje Dzieci zjadly Mikolaja z czekolady nim dotarlismy do kasy. Uczciwosc kazala mi zachowac pazlotko z cena i dorzucic je do wylozonych na tasmie swiatecznych zakupow.
Ale... rozwiń

Zdarzylo sie, ze i Moje Dzieci zjadly Mikolaja z czekolady nim dotarlismy do kasy. Uczciwosc kazala mi zachowac pazlotko z cena i dorzucic je do wylozonych na tasmie swiatecznych zakupow.
Ale ile razy zdarzylo sie Wam wrocic z zakupow do domu i przegladajac rachunek poczuc sie "oszukanym przy kasie" promocja lub roznica cen (???)
Nic w Naturze nie ginie i podobno jesli zadba sie o rzeczy duze to rzeczy male same o siebie zadbaja ;)
Biedna ta Policja ale chociaz raz umoczona w czekoladzie :)

zobacz wątek
13 lat temu
~spokojna

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry