Re: Podsłuchane w
...ale czekolada? No proszę! Wstyd...
Jakiś czas temu w jednej z Biedronek byłem świadkiem innej sytuacji - jakiś wstawiony gość szarpał się z cieciem, wyzywając go jednocześnie od...
rozwiń
...ale czekolada? No proszę! Wstyd...
Jakiś czas temu w jednej z Biedronek byłem świadkiem innej sytuacji - jakiś wstawiony gość szarpał się z cieciem, wyzywając go jednocześnie od sk_synów, "tych-na-4-litery" i odgrażając się, że na niego poczeka po pracy. Podobno poszło o to, że cieć "udaremnił próbę kradzieży" przez matkę pijaczka.
..zresztą, sama kradzież.. Sam kiedyś ukradłem coś, w wieku 10 lat chyba? Pamiętam to do dziś, przez tydzień bałem się, że ktoś do domu przyjdzie :D Nie pochwalam kradzieży, jakiejkolwiek...ale nie jestem też za kategorycznym piętnowaniem za to kogoś, kto głupią bułkę z głodu skubnie. Czym innym jest pragnienie posiadania czegoś, czy potrzeba zastrzyku adrenaliny a czym innym jest ubóstwo.
zobacz wątek