Widok
Jak na Holland, to faktycznie niezbyt udany film
Rozłazi się na wiele wątków ubocznych i marginalizuje główne przesłanie, że niszczona natura może się w końcu zemścić. Chyba film jest za mało drastyczny, aby widz poczuł się poruszony i utożsamił z bohaterką. Uważam że pierwotny, wymyślony przez Holland tytuł "To nie jest kraj dla starych kobiet" byłby trafniejszy.
Ale i tak warto obejrzeć , choćby ze względu na pięknie pokazane krajobrazy.
Ale i tak warto obejrzeć , choćby ze względu na pięknie pokazane krajobrazy.
Ostrzegam przed stratą kasy i czasu
Oglądnąłem i, jako Krakus, mam silne poczucie straconego czasu oraz 12 zł za poniedziałkowy seans. Nie czytam recenzji przed filmami, więc na podstawie tytułu, plakatu i reklamy spodziewałem się thrilleru w mrocznym klimacie. Po pierwszych kilku minutach myślałem, że to będzie groteska. Tymczasem to nie była groteska i reżyser poważnie traktował oczywiste sprawy w jakiś taki dyletancki sposób jakby Holland to było tylko nazwisko w celu lepszej reklamy a rzeczywistym reżyserem był ktoś inny. Film nie wzrusza, nie bawi, nie skłania do myślenia, nie straszy. O co chodzi ? Tak czy siak postanowiłem podzielić się opinią aby choć w taki sposób ograniczyć masową stratę czasu i kasy, przynajmniej wśród tych, którzy w przeciwieństwie do mnie oceny czytają.
dylemat?
Często jest taki dylemat.Holland to taka polska Leni Riefenstahl,też silnie zaangażowana ideologicznie,również po stronie lewicowej.Niektórzy uważają że należy takich twórców bojkotować a inni mówią że nawet haniebna postawa moralna twórcy nie powinna mieć znaczenia.Problem stary jak świat.Wracając do filmu to powiedziałbym że b.dobra rola pani Mandat i piękne zdjęcia,reszta przeciętna i zgodna z obecnymi trędami mody na które nabiera się młodzież ale stary kinoman się takimi tandetnymi chwytami nie podnieca.Ręka Holland wg mnie jak zwykle dosyć przyciężka(pozbawiona finezji).
To nie jest film o polowaniach, to jest film o władzy. O tym co władza robi z ludźmi i do jakiej ostateczności doprowadza tej władzy podległych. Nawet ci na początku "bezwładni" dają się władzy zniewolić i robią rzeczy okrutne nie licząc się z innymi.
Jedyni niewinni w tym obrazie to zwierzęta.
Film porusza, jest mroczny, gęsty, lepki i gorzki. Pozytywne proroctwo na koniec mnie nie przekonało... Końcowa piosenka tnie jak nóż.
Krajobraz....tak piękny, że dech zapiera.......
Jedyni niewinni w tym obrazie to zwierzęta.
Film porusza, jest mroczny, gęsty, lepki i gorzki. Pozytywne proroctwo na koniec mnie nie przekonało... Końcowa piosenka tnie jak nóż.
Krajobraz....tak piękny, że dech zapiera.......