Widok
Pora umarłych poetów
Opinie do spektaklu: Pora umarłych poetów.
Pora umarłych poetów "Pora umarłych poetów" to spektakl z piosenkami Agnieszki Osieckiej, Jeremiego Przybory i Wojciecha Młynarskiego, łączącej formułę koncertu, spektaklu i widowiska multimedialnego. Jego treścią jest spotkanie w zaświatach trójki najwybitniejszych poetów polskiej piosenki, którzy komentując współczesną rzeczywistość, przywołają wspomnienia swojego życia, jednocześnie ...
Przejdź do spektaklu.
Pora umarłych poetów "Pora umarłych poetów" to spektakl z piosenkami Agnieszki Osieckiej, Jeremiego Przybory i Wojciecha Młynarskiego, łączącej formułę koncertu, spektaklu i widowiska multimedialnego. Jego treścią jest spotkanie w zaświatach trójki najwybitniejszych poetów polskiej piosenki, którzy komentując współczesną rzeczywistość, przywołają wspomnienia swojego życia, jednocześnie ...
Przejdź do spektaklu.
To prawdziwy skandal proponować coś takiego widzom...
Spektakle ze "specjalnym udziałem warszawskich aktorów", czyli po prostu wyświetlanie ich "występów" na ekranie, są kpiną z ludzi, którzy lubią teatr. Nie mogę uwierzyć, że ktoś ten ograny patent jeszcze eksploatuje: znani aktorzy na ekranie - młode szmirusy na żywo na scenie. Wiem, że Trójmiasto to nie zagłębie dobrych, mistrzowskich teatrów, ale nie nie oznacza to, żeby traktować tutejszych widzów jak prowincjonalnych chłopków-roztropków.
PS. Osiecka, Przybora, Młynarski to absolutnie złoty kanon polskiej piosenki, a nie wprawka dla nieopierzonych juniorów. Nie każdy może (nie każdy powinien) to śpiewać.
PS. Osiecka, Przybora, Młynarski to absolutnie złoty kanon polskiej piosenki, a nie wprawka dla nieopierzonych juniorów. Nie każdy może (nie każdy powinien) to śpiewać.
Byłam dzisiaj na przedstawieniu i podobało mi się. Nie jestem nowicjuszka ani nastolatka. Często chodze na różnego spektakle kulturalny. Oczywiście wersje oryginalne nie da się powtórzyć ale chyba i autorom o to nie chodziło. Raczej odbieram to iż młodzi oddają hołd naszym wieliki twórca nawiązując do ich twórczości interpretując w dobienaszch czasów. Brawo