W sierpniu opiekowałam się chorą Babcią, pacjentką ww. placówki. Została umówiona wizyta domowa, po której poprosiłam o zwolnienie na opiekę. Nie myślałam, że będą z tym takie problemy, tym bardziej, że już kilkakrotnie (w innych przychodniach ) brałam L4 na opiekę. Tylko w tej palcówce był z tym problem. Problem polegał na tym, że JA nie byłam pacjentką przychodni! Pani dr oświadczyła, że w takiej sytuacji nie wyda druku bo nie wie jak go wypełnić! ze muszę zgłosić się do swojego lekarza, bo ona nie jest uprawniona do wydania dokumentu. Na nic były tłumaczenia i telefony do innych przychodni. Musiałam jechać do swojej przychodni i prosić o zwolnienie. Na szczęście lekarz spojrzał z papiery babciu i wydał z "lekkim" zdziwieniem co wyprawia Pani Dr w Przychodni Wojskowej. Lekko zdziwiona była również Pani w Zusie, bo jak się okazało nie ma prawnych uregulowań kto powinien wydać dokument, ale w praktyce wydaje go lekarz orzekający o konieczności opieki nad chorym!
Skandal spędziłam pół dnia na załatwianiu papiera zamiast opiekować sie chorą!Bo wielka Pani Dr miała "takie widzi mi się"