Widok
> ile tych przeprowadzek masz na koncie
Zważywszy, że trochę już żyję na tym świecie, trudno już zliczyć. Niektóre kartony mam do dzisiaj nierozpakowane od mieszkania nr -3 a nawet -4 :D
Jak zniknę kartony z przeprowadzki ostatniej (nr 0) oraz -1, zacznę porządkować wcześniejszą rzeczywistość tzn raczej wszystko w śmietnik. Skoro przez tyle lat nie potrzebowałem tam zaglądać.. ;)
Te najstarsze skarby mam w piwnicy mieszkania nr -2. Tzn.. jeszcze z rok temu miałem :D
Zważywszy, że trochę już żyję na tym świecie, trudno już zliczyć. Niektóre kartony mam do dzisiaj nierozpakowane od mieszkania nr -3 a nawet -4 :D
Jak zniknę kartony z przeprowadzki ostatniej (nr 0) oraz -1, zacznę porządkować wcześniejszą rzeczywistość tzn raczej wszystko w śmietnik. Skoro przez tyle lat nie potrzebowałem tam zaglądać.. ;)
Te najstarsze skarby mam w piwnicy mieszkania nr -2. Tzn.. jeszcze z rok temu miałem :D
Mnie na Gdańsk namawiać nie trzeba , ale z wielu względów Gdańsk odpada póki co .. Już sobie przypominam , faktycznie pisałam o Gdyni , ale wtedy jeszcze chyba się zastanawiałam , nie była podjęta konkretna decyzja .. Gdynia zresztą także ma swoje plusy , a za Gdańskiem przemawiało także to , że wiem jak poruszać się samodzielnie po mieście..ale i Gdynię już zaczynam ogarniać pod tym względem :) Nawet ostatnio miałam " przyjemność " poznać regulamin ZKM :D