Widok
Co nie zrobisz to i tak będzie trudne. Z jednej strony stracisz stabilizację i komfort bycia z drugą osobą, która Cię adoruje, a z drugiej strony stracisz czas na tym czy jednak chcesz resztę życia spędzić z kimś komu "raczej nigdy" nie dasz tego co sam daje od siebie.
Możesz szukać innego partnera ale nie masz żadnej pewności czy każdy nowy będzie choć w połowie tak dobry jak ten obecny uogólniając jego wszystkie zalety. Jeżeli natomiast się mimo wszystko dusisz w tym związku to po co w nim być. Może lepiej być wolną kobietą i starać się żyć tak jak masz /miałaś na to ochotę?
Możesz szukać innego partnera ale nie masz żadnej pewności czy każdy nowy będzie choć w połowie tak dobry jak ten obecny uogólniając jego wszystkie zalety. Jeżeli natomiast się mimo wszystko dusisz w tym związku to po co w nim być. Może lepiej być wolną kobietą i starać się żyć tak jak masz /miałaś na to ochotę?