Widok

Praca w korporacji i powrót do PL

Witam,
Chciałbym prosić Was o poradę. Mieszkam w Holandii, myślę i powrocie do Gdańska. Szukam pracy ze znajomością języka holenderskiego. Właśnie rozmawiałem z panią z biura, oferują mi ok. 3800zl netto na start. Obiecują że w ciągu 2 lat pensja wzrośnie o 2000zl. I mam dylemat. Czy te pieniądze pozwolą nam na w miarę fajne życie w Gdańsku? Żona zarobiła by jeszcze pewnie 2000-2500zl. Mamy 2 dzieci 6 lat i 1 roczek. Chciałbym tu kupić mieszkanie (kredytu płacili byśmy ok. 1000zl). Dostali byśmy chyba też coś na dzieci.. Czyli w sumie ok 7500 co miesiąc na 4 osobowa rodzinę. Czy to dobra opcja?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Problem z płatnościami lokatorów biorą się często ze slabych ofert pracy. Ceny nieruchomości pozwoli doganiaja te w stolicy, a zarobki bardzo często są zbyt niskie do kosztów utrzymania się. Zazwyczaj ludzie mi rezygnują z mieszkania i pracy w trójmieście tak po roku, bo okazuje się że w innych lokalizacjach stosunek zarobków do wydatków wypada korzystniej.... A są to ludzie z fachem w ręku i pracująpracują na więcej niż jeden etat.....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kocio, zdaję sobie sprawę z tego, że to może być ryzykowna studnia bez dna. Moja narzeczona pracowała jako posrednik nieruchomosci i nie jest specjalnie skłonna do inwestycji. Dodatkowo, trzeba być na miejscu... bynajmniej tak było by lepiej i bezpieczniej. No, zobaczymy... trochę gotówki jeszcze trzeba uzbierać ;D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Ola. Gratuluje powrotu do kraju. Holendrzy czesto sie nie mogą nadziwic jak u nas czysto, jakie u nas samochodu jeżdzą, jakie u nas piękne kobiety widać oraz... jaki wielki jest rozdźwięk miedzy bogatymi a biedniejszymi. Na przykład drogi mercedes zaparkowany na szarym i sypiącym się osiedlu, albo drogi dom stojący obok kurnej chaty. W NL takich kontrastów jak sama wiesz nie ma.
Gdańsk bardzo się rozwinął, mieszkam po za Gdańskiem juz ponad 11 lat. To ogromny postęp naszego (mogę jeszcze tak powiedzieć?) miasta. Wiele dróg, piękne nowe budynki, co raz mniej szarzyzny, wiele dróg rowerowych i wielu cyklistów. Rowery na aplikację! BRAWO!
Co do zarobków to nie bardzo się orientuje, mam wrażenie że w GDA stosunkowo słabo się zarabia, albo ja za bardzo polegam na ogłoszeniach w internecie. Niemniej jednak jeszcze raz gratuluję powrotu i zazdroszczę... Groetjes uit Limburg!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zakupiony na nawet częściowy kredyt lokalu na wynajem nie jest taką pasywną i bezobslugową inwestycyją jak moze się wydawać .
Pierwsza pułapka to rodzaj zabezpieczenia hipotecznego określane na świecie mianem "zgniły" I może się stać tak, że kredyt został a lokalu nie ma. Jeśli ktoś nie wie dlaczego tak się dzieje to musi poczytać o ludziach którzy zostali z kredytem hipotecznym ale bez mieszkania a dzieje się tak w kilku wypadkach i w świetle prawa. Druga sprawa to obsługa najmu, jeśli ktoś myśli że najem to przychód pasywny nie wymagający dużego wkładu pracy własnej to się srogo rozczaruje albo zrezygnuje z najmi. Polskie prawo stoi w sprzeczności z interesem właściciela. Są dwie plagi które nawet największy przychód z najmu mogą obrócić w niekończący się koszt a są nimi bardzo powszechne dewastacje bardzo drogich w wymianie wbudowanych trwałe elementów oraz prawo które pozwala lokatorom na mieszkanie bez płacenia latami, i to wszystko na koszt właściciela i zgodnie z prawem. Kosztami eksmisji i działań komornika też jest obciążony właściciel więc o utopienie grubszej kasy łatwo
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć. Ja mieszkałam 4 lata w Nl, wróciłam rok temu. Z tym, że u mnie od zawsze celem było zarobienie pieniędzy i jak najszybszy powrót do Gdańska. Ja jestem niepoprawną lokalną patriotą :) poza tym tęskniłam za rodziną, znajomymi. Gdańsk niesamowicie się rozwinął, wypiekniał. Nie zgodzę się też z przedmówcami - mój facet Holender, po przyjeździe do Gdańska był w szoku (chyba miał przeświadczenie, że ganiamy się z niedźwiedziami :)). I pierwszym jego stwierdzeniem było, że jest bardzo czysto. Co do inwestycji Twoich pieniędzy, to poważnie bym rozwazyla zakup dwóch mieszkań - jedno może być nawet niewielkie, kawalerka - z przeznaczeniem na wynajem właśnie. Jesteśmy miastem akademickim, więc zawsze było zapotrzebowanie na lokale do wynajęcia. Sama pracuje obecnie w hotelarstwie i to co się dzieje, to jakieś szaleństwo. Na tę chwilę nie ma lepszej inwestycji. Pozdrawiam i powodzenia życzę! :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trochę z książek ale nie dużo. Nauczyłem się rozmawiając z ludźmi plus ucząc się gramatyki z książek. Jesteś zainteresowany nauka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

hehehe, dobre
i tu jeszcze jedno..
https://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-poszukuje-do-wynajecia/pokoju-do-wynajecia-u-samotnej-kobiety-ogl62953353.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Norbi, to jest ten Twój biznes?
https://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-poszukuje-do-wynajecia/wynajme-pokoj-u-samotnej-kobiety-ogl62936095.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Możesz to rozwinąć? Chodziłeś tam do jakiejś szkoły językowej, dziobałeś samodzielnie z książek, czy jak to zrobiłeś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przyjeżdżając do Holandii mówiłem całkiem dobrze po angielsku i coś tam po niemiecku. Holenderskiego nie umiałem w ogóle. Nauczyłem się tutaj wszystkiego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Znałeś holenderski już od samego początku, jak zaczynałeś tam pracę? Jeśli nie, zdradź proszę, jakim cudem dałeś sobie radę? To możliwe, że w innym kraju ludzie są aż tak przyjaźni, że bez znajomości języka człowiek przeżyje?
Bo wiesz, ja się spotkałam z takimi cyrkami, jakie potrafią Polacy odstawiać, że podziwiam emigrantów. Na emigracji przecież dochodzi bariera językowa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Człowieku a co ma ksywa do zarabiania pieniędzy ? Ja wiem doskonale ile mam pieniędzy przeznaczone na inwestycje a po za tym nie odpowiadaj nie pytany ..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przede wszystkim pierwszy pomysł jest taki ile masz teraz do zainwestowania!
Chłopie ogarnij się jak ktoś z ksywą "Norbi" może zarobić legalnie jakieś pieniądze to nie pracą!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Woww popisales sie nie ma co
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mam kilka pomysłów ale szczegóły wolalbym omówić mailowo br486@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

świetnie mu szło wyrywanie torebek na Amstelu, umiesz szybko biegać;-?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Witam, co chciałbyś robić? Na czym miałaby ta działalność polegać?
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja tez właśnie wracam po kilku latach z emigracji i planuje założyć firmę, chętnie połączę z kimś siły właśnie najlepiej z osoba, która podobnie wróciła do PL z emigracji. Pozdrawiam i zapraszam do kontaktu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie przesadzaj, naprawdę jest lepiej niż 20 lat temu nawet w urzędach idzie szybciej coś załatwić jest zdecydowanie poprawa nie wiem czemu tak narzekacie serio ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czyli jakiś gambling się wkrada :-) Chciałbym Ci poradzić najszczerzej i jedno co mogę powiedzieć to puki możesz to omijaj banki, próbuj stać na linie i trochę żonglować i obserwować i kontrolować sytuację.
Myślę też osobiście że prędzej dogadasz się z kimś z Holandii niż z polskim tłukiem w banku, chyba że znasz prezesa, na pewno nie pożyczaj od osób fizyczny nie ważne z jakiego kraju, mówię Ci idzie kryzys.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry