Widok

Praca w niedziele ?

Hydepark Osiedle Pogodne Temat dostępny też na forum:
Proszę zwrócić uwagę na charakterystyczne przekłamania w dyskusji nad pracą w niedzielę. To typowy przykład przekłamania wg modelu kija z jednym końcem, drugi koniec gdzieś się zapodział im we mgle zapomnienia lub manipulacji. Przecież nie chodzi tu faktycznie o zakaz pracy w niedziele, lecz o wcześniejszy nakaz pracy w niedziele, wprowadzony prawem kaduka.

Nie chodzi tu też o żadne dobro ludzi, lecz o utrzymanie systemu konsumpcjonistycznego w jego ekstremalnej wersji 24 hours, 7 days a week. W cywilizacji euroatlantyckiej wszystkie podstawowe potrzeby ludzkie zostały zaspokojone, więc chodzi tu wyłącznie o zaspokojenie potrzeb zysku korporacji. Dowód jest powszechnie dostępny - w USA wyrzuca się 40% zakupionej żywności, w Europie 30%. Nie ma o czym mówić, a lobbystów korporacji należy pogonić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
bo widzisz to temat już na inny wątek po prostu co innego rozumiemy pod pojęciem rządu

Ty rozumiesz pod tym pojęciem to co było/jest teraz

Ja mówiąc "rząd" mam na myśli wyidealizowaną grupę rządzących wybranych przez społeczeństwo w celu działania dla dobra tego społeczeństwa, a nie w celu zaspokojenia swoich ambicji, prywaty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ależ ja to wiem zgadzam się , masz wyjaśnienie wyżej....

.... mówię o wyidealizowanym systemie nie tym co jest obecnie , mówiąc rząd mam na myśli że ktoś musi być ośrodkiem decyzyjnym w społeczeństwie trudno aby robić referendum ogólnokrajowe w sprawie czy przed blokiem ma być chodnik z płyt chodnikowych czy kostki brukowej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ Manson

" za Twoimi plecami z korporacjam"
"ludzie nie umiejący sami zadbać o własne interesy"

Pilnuj logiki i semantyki własnych wypowiedzi. Bo w jednym zdaniu twierdzisz,że rząd dogaduje się z korporacjami za naszymi plecami a w drugim zdaniu mówisz o potrzebie umiejętności załatwiania wlasnych interesów. I tu zapomniałeś, że najlepiej radzą sobie w interesach korporacje ? Jak mozna sobie w tak krótkim tekscie strzelać w stopę ?

Posługujesz sią fałszywymi algorytmami albo ci w ogole brak jakichkolwiek algorytmów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Źle zrozumiałeś podany przykład....

Ale..
Ad. Wspaniała moc złudzeń i urojeń.Klaszyczny przypadek.

A co mi marzyć nie wolno ?!!!
Wolę marzyć że "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie" , niźli roztkliwiać się nad Biblią. ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzisz woder.. i tu się różnimy zasadniczo, bo w kwestii którą poruszyłeś, nie powinien decydować urzędnik a mieszkańcy tego bloku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
.... tudzież własnych potrzeb ekonomicznych.

dopisałem tu bo tam nie zdążyłem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ wdr

Może i będzie pięknie, ale dopiero po definitywnym upadku systemu konsumpcjonistycznego, który jest tuż tuż, jeźdźcy Apokalipsy już pędzą, slychać tętent kopyt.
Mam własną koncepcję przyszlego ustroju, opartego na zupełnie innych zasadach, ale o tym pisuję gdzie indziej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a kur....a wyidealizowany urzędnik to myślisz w czyim imieniu występuje ?

wyidealizowany urzędnik , zapyta się o oczekiwania mieszkańców i odpowie tym oczekiwaniom najlepiej jak będzie można.

On jest od koordynacji , myślisz że fajnie by było gdyby na jednej ulicy przed każdym domem był inny chodnik ? Np na takiej Długiej ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nadzieję że uwzględniłeś tam jakiś wolny dzień... ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@wdr

Jestem konserwatystą i zachowuję dorobek pokoleń a konstrukcja nowego ustroju bazuje na odwołaniu się do zasad ludzkiej natury, o której często pisuję i na tym forum. Nic niezwyklego, wszystko jest znane od wieków, tyle że inaczej poukladane.Klocki Lego przecież mozna ukladać na rozmaite sposoby, byle efektywnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to dobrze, bo fajnie by było żeby nawet w tych koncepcjach którymi można się podetrzeć, było trochę racjonalności ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, tak, żyj omamami, karm się też omamami, dobre na dietę.Człowiek, który ma pretensje do rzeczywistości o wszystko nie ma innego wyjścia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedy w średniowieczu powstawała zabudowa Długiej (mówię o oryginale, nie powojennych makietach w skali 1:1) to jakikolwiek urzędnik koordynował wygląd fasad?
Gdyby tak było, Długa wyglądałaby jak falowiec na Obrońców Wybrzeża.

Uwolnij głowę i uwierz, że ludzie potrafią myśleć bez pomocy urzędasa!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
@ sadyl

Kiedyś ludzie kierowali się obowiązującym powszechnie gustem, a nie tylko własnym widzimisię.

Porozmawiaj z architektami na temat koszmarnej architektury w miastach i miasteczkach Polski, będących owocem prywatnego złego gustu, kiczu i widzimisię. Na Zachodzie taka kakofonia wizualna jest niedopuszczalna, obowiązuje pewna harmonijna stylistyka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w moim wyimaginowanym świecie urzędas to nie jest jakiś wróg tylko pomocna dłoń, która wyręczy cię z zajmowania się drobnostkami, na które po prostu nie miałbyś czasu , nawet pracując w niedzielę ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Łowca kiczu:

Wielokrotnie widziałem kiczowate budownictwo.
I co z tego?
Ktoś ma kaprys w w czymś takim mieszkać - jego sprawa.
Wystawia jedynie świadectwo swego gustu.

A czasem ten kicz może stać się atrakcją turystyczną, jak zamek w Łapalicach czy cygańskie pałacyki od Łodzią.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
@wdr:

Wielokrotnie coś tam wspominałem, nawet wczoraj, o swoim otoczeniu.
Nie liczymy na ŻADNĄ pomoc ze strony administracji budynku.
Wszystko robimy sami.
Utrzymanie klatki schodowej, terenów zielonych itp.
Nie ma kogoś, kto to koordynuje. Jest potrzeba, ktoś się poczuje i ma chwilę czasu, to się to robi.
Ja np. tylko kilka razy myłem klatkę schodową. Kiedy naświniłem ;)
Sąsiadka robi to przynajmniej raz w tygodniu. Ale nie wygaduje mi tego, bo ja np. zrobiłem porządek na trawniczku przed budynkiem, walczę z zielenią w naszym ogródku grillowym a dwa lata temu, z sąsiadem, zrobiliśmy remont na klatce schodowej i odnowiliśmy altankę piwną :D
Do czego miałby nam się przydać urzędnik?
Do przytulenia kasy?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
@ sadyl

Nie jesteś w stanie zmienić prespektywy na mniej ograniczoną a bardziej obiektywną ?

Jeśli budujesz dom, to nie budujesz go w przestrzeni prywatnej, lecz w przestrzeni publicznej. Co masz w środku, to twoja prywatna sprawa, lecz jeśli wchodzisz do przestrzeni publicznej to zupełnie inna rzecz.

Jeżeli stawiasz na swojej działce potworka, to automatycznie obniżasz wartość sąsiednich parceli. Taki jest efekt publiczny prywatnej samowoli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Jeżeli stawiasz na swojej działce potworka, to automatycznie obniżasz wartość sąsiednich parceli.

Odważne twierdzenie.
Równie dobrze można by powiedzieć, że wartość sąsiednich nieruchomości rośnie, bo przy tym g*wnie wydają się o niebo ładniejsze :D

Ale tak naprawdę to jedno i drugie twierdzenie jest wyłacznie gołosłowiem...

Poza tym...
Coś, co nazywasz kiczem, może okazać się po latach "artyzmem".
Vide: Andy Warhol
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jeśli chodzi o wolność wyboru - to jest następny argument za zakazem pracy w niedzielę...

"Dla mnie niedziela jest takim samym dniem, jak każdy inny. No może z tą różnicą, że mi Biedrę zamykają godzinę wcześniej ;)
Jak pisałem to już N razy: nikt nikogo do pracy w niedzielę pejczem nie zmusza.
Każdy właściciel sklepu i jego pracownik ma wolność wyboru."

I właśnie chodzi o wolność wyboru - a dokładniej jej braku

Kasjer nie ma wyboru - dostaje grafik i musi przyjść jak chce pracować.
Niby nikt pistoletu do głowy nie przystawia, ale jest coś takiego jak przymus ekonomiczny, rachunki same się nie opłacą.
Ludzie w marketach nie pracują tam dlatego bo lubią, tylko idą tam do pracy bo nie mają wyboru.
Nie znam nikogo kto by powiedział - pracuję w markecie bo taka praca mi się podoba i taką sobie wybrałem.
Zwłaszcza w niedzielę, kiedy ogląda zza lady rodziny z dziećmi 'na spacerze".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry