Widok
Problem z kierowcami z okolicznych wsi
Kierowcy z okolicznych wsi zamiast jechać trasami tranzytowymi robią sobie objazd uliczkami osiedlowymi całkowicie blokując dojazd mieszkańcom i służbom. Wczoraj miała miejsce sytuacja gdy lekarz do osoby starszej przyszedł pieszo bo na ul. Dragana korek zrobili kierowcy ze wsi którzy zamiast jechać trasą W-Z jadą przez uliczki Chełmu całkowicie je blokując. Jest wielki kwik o blokadę ...
więcej
więcej
Wśród tych kierowców wsi jest np. lekarz, kasjerka, fryzjer, dostawca paczek, nauczycielka twoich dzieci... Jedyny sposób żeby ograniczyć jazdę autem to bardzo dobra komunikacja publiczna. A nie dwa autobusy na dzień. Każdy wybiera taką trasę żeby być najszybciej w domu lub w pracy. Nie jeździ bez celu po Twojej prywatnej uliczce wybudowanej przez miasto
Słusznie. Poprawa komunikacji publicznej w gminach ościennych - które de facto stają się sypialniami Gdańska - to droga do redukcji porannych korków. Włodarze gmin i Gdańsk winni opracować spójny transport publiczny jako alternatywę - i to nie tyle do siedziby gminy co na Gdańsk. Np korelacja autobusów gminnych z przyjazdami PKMki na stacje. Transport hulajnogi PKMką. Tramwaj wzdłuż Niepołomnickiej i dalej do Straszyna? SKM do Pruszcza i skorelowane busy do Rokitnicy i Rotmanki?
A to jakaś ujma być kierowcą "ze wsi" ?
Poza tym jak zamykają czy remointują główną arterię jakś jest obwodnica wiadomo że wszytsko dookoła , każda jedna dojazdóka będzie zajęta i nie tylko przez kierowców ze wsi , poza tym dlaczego "moiastowy" kierowca jest lepszy nić ten wsiowy ??
Myślę , że nie jeden kierowca ze wsi wcale z niej nie jest i mieszka w granicach administracyjnych miasta .
Myślę , że nie jeden kierowca ze wsi wcale z niej nie jest i mieszka w granicach administracyjnych miasta .
Popieram, tylko w drugą stronę analogicznie - kategoryczny zakaz wjazdu na obwodnicę i trasę WZ dla kierowców miastowych. Chcą opuścić gdańsk, niech wybierają pociąg albo autobus a nie korkują drogi krajowe i powiatowe mieszkańcom wsi. Siedźcie sobie na tym swoim Chełmie i jeździjcie od biedronki do lidla i z powrotem, ale poza dzielnicę katewgoryczny zakaz wyjazdu. Strefy czystego transportu, zakaz prywatnych aut starszych niz 30 minut, nakaz sprzedaży passatów w dizlu dla miastowych.
pomysł !
Mam jeszcze lepszy pomysł! Skoro mieszkańcy miast narzekają na korki, a jednocześnie chwalą swoją wspaniałą komunikację miejską, to zamiast wprowadzać ograniczenia dla mieszkańców wsi (którzy często nie mają innej opcji niż korzystanie z samochodu), wprowadźmy je dla mieszkańców miast! Dzięki temu zniknie 80% aut, korki się zmniejszą, a wy będziecie mogli realizować swoje marzenia, poruszając się rowerem lub autobusem, tak jak sami do tego zachęcacie.
Niestety komunikacja w tym miescie to
Jest dno. Jeszcze nascie lat temu mialam 174 do Gdanska Glownego teraz trzeba sie 2 czy 3 razy przesiadac, stac na zimnie czekac . Auto to oszczednosv czasu i zdrowia. Maz lomunikacja do pracu jedzie kolo 1,5 h wczoraj go odwozilam bo byla awaria tramwajow to nawet w gestym ruchu dojazd mi zajal 20 minut
Wydaje się, że koncepcja transportu publicznego dla gornego tarasu oraz tarasu zza obwodnicy - tak, aby była ofertą atrakcyjną - powinna uwzględniać czas dotarcia do centrum : krótki czas przejazdu tramwaju z Kokoszek oznacza np trasę na AK z Auchan z 1 do 2 przystankami : 6-7 minut i wysiadasz na węźle Groddecka - ew. przesiadka na SKM? Do tego tramwaj wzdłuż odwodnicy w stronę Straszyna? Czas przejazdu podobny?
Po co ten hejt?
Mieszkańcy wsi podróżujący do miasta to norma trwająca wieki. Przerażająca jest natomiast ilość hejtu, jaki przy tej okazji wylewa się na ludzi, którzy jeżdżą tutaj do pracy czy szkoły.
Migracja odbywa się też w drugą stronę - "miastowi" budują lub kupują domy na terenach wiejskich i nierzadko dojeżdżają też poza miasto do miejsc pracy. Nie jest to niczym zaskakującym, ani oburzającym. W obecnych czasach, lokalne migracje w celach zarobkowych i edukacyjnych nie powinny nikogo dziwić, ani wywoływać tak skrajnych emocji.
Nawoływanie do sztucznej segregacji jest po prostu szkodliwe i niepokojące. Jeszcze bardziej martwi przyzwolenie na takie publiczne zachowania.
Co do utrudnień w ruchu, dotyczą one zarówno mieszkańców miasta, jak i okolicznych wsi. Gdy zamknięte są główne trasy, to po wiejskich osiedlach również jeżdżą "miastowi", ale jakoś "wieśniacy" nie krzyczą głośno, że nie wolno im tego robić, bo zdają sobie sprawę z tego, że trzeba jakoś dotrzeć do pracy, a komunikacja zbiorowa nie zawsze na to pozwala. Rozumiem, że frustracje niestety nieustannie są w nas podsycane przez rozmaite sytuacje, ale to nie powód, żeby kogoś obrażać. Zamiast pluć jadem i wskazywać konkretną grupę jako gorszą i zasługującą na mniejsze prawa, może warto byłoby wykazać się odrobiną empatii i choćby próbą refleksji nad tym, że otaczający nas świat nie ogranicza się do osiedla, które zamieszkujemy, a samo Trójmiasto to też część większej całości? Życzę dobrego dnia, mimo złej sytuacji drogowej ;)
Migracja odbywa się też w drugą stronę - "miastowi" budują lub kupują domy na terenach wiejskich i nierzadko dojeżdżają też poza miasto do miejsc pracy. Nie jest to niczym zaskakującym, ani oburzającym. W obecnych czasach, lokalne migracje w celach zarobkowych i edukacyjnych nie powinny nikogo dziwić, ani wywoływać tak skrajnych emocji.
Nawoływanie do sztucznej segregacji jest po prostu szkodliwe i niepokojące. Jeszcze bardziej martwi przyzwolenie na takie publiczne zachowania.
Co do utrudnień w ruchu, dotyczą one zarówno mieszkańców miasta, jak i okolicznych wsi. Gdy zamknięte są główne trasy, to po wiejskich osiedlach również jeżdżą "miastowi", ale jakoś "wieśniacy" nie krzyczą głośno, że nie wolno im tego robić, bo zdają sobie sprawę z tego, że trzeba jakoś dotrzeć do pracy, a komunikacja zbiorowa nie zawsze na to pozwala. Rozumiem, że frustracje niestety nieustannie są w nas podsycane przez rozmaite sytuacje, ale to nie powód, żeby kogoś obrażać. Zamiast pluć jadem i wskazywać konkretną grupę jako gorszą i zasługującą na mniejsze prawa, może warto byłoby wykazać się odrobiną empatii i choćby próbą refleksji nad tym, że otaczający nas świat nie ogranicza się do osiedla, które zamieszkujemy, a samo Trójmiasto to też część większej całości? Życzę dobrego dnia, mimo złej sytuacji drogowej ;)
I tutaj się mylisz, bo na co dzień ruch tranzytowy jest wystarczająco duży, aby mieć problem z wjazdem na dawną jedynkę i również nierzadko czekam po kilka minut, aby móc wyjechać z posesji. Jeżeli obwodnica/autostrada z jakichś przyczyn jest nieprzejezdna, cały ruch również jest kierowany na tę trasę. Do tego okres wakacyjny itd. Serio, potrafię sobie wyobrazić, że obecna sytuacja jest dla Ciebie nie do zniesienia, bo w zasadzie na co dzień tego doświadczam. Nie mam jednak takich aspiracji, aby mówić komuś, że ma zostać w mieście i nie utrudniać ludziom życia na wsi, bo respektuję to, że każdy ma prawo do przemieszczania się niezależnie od miejsca zamieszkania.
ciekawy artykuł
Autor artykułu widzi tylko siebie i to jako lepszego, nikogo spoza miasta nie wpuszczać , sprawdzac, czy nie ma śmieci w samochodzie, o ile ten jest młodszy niż 5 lat.
Biedny osobnik, sfrustrowany , ma pewnie gdzieś wewnątrz świadomość swojej tępoty , ale chce bronić jej przed ujawnieniem.
Współczuję tym co z nim pracują
Biedny osobnik, sfrustrowany , ma pewnie gdzieś wewnątrz świadomość swojej tępoty , ale chce bronić jej przed ujawnieniem.
Współczuję tym co z nim pracują