Większość transportów publicznych jest nierentowna i subsydiowana z budżetów państwowych i miejskich. No ale skoro teraz miasta silą się żeby ograniczyć ruch samochodów to takie same siły i środki powinny iść na ulepszanie zbiorkomu, czego niestety nie widać...
Przecież jest to jedna z lepszych inwestycji ostatnich lat. Problemem jest częstotliwość kursowania pociągów, a więc bolączka prawie każdego transportu publicznego
Jazda na glonojada jest fajna zwłaszcza w lecie. A większych wagonów puścić się nie da, co najwyżej dłuższe. Po co zlikwidowano wagony piętrowe, byłoby po temacie?