Podczas przeszukiwania mojego pokoju (bez mojej obecności) atakowali słownie wspólokatorkę zadając pytania dotyczące mojej osoby.
Dodatkowo nie przekazali nawet mi nakazu przeszukania pokoju, nie wiem czy w ogole mili taki nakaz.
nadmieniam że wspólokatorka jest to osoba zupełnie obca, z ktora nie mam nic wspolnego. Zupełnie nie rozumiem działania policjantów polegających na zastraszaniu i atakowaniu słownym osób postronnych.

Dla podsumowania dodam że policjanci z komendty policji w sopocie działają zupełnie inaczej niż ich koledzy z białej we wrzeszczu :) to normalni cywlizowani ludzie.