Widok
Przytupasy :-)
Hej wszystkim...zakładam ze duzo ludziów jezdzi słuchajac muzy /np. ja tak robie chociaz Mama mi nie pozwala /...tak sie zastanawiam co takiego jest najlepsze do krecenia w roznych warunkach. Zrobimy małe badanie socjologiczne - jak ktos ma ochote niech zapoda 4 swoje najlepsze utwory z opisem: co do czego,
np:
1.......House Of Pain And Everlast - Jump Around ( podjazdy)
2.......Prodigy - Girls (szosa)
3.......Death - 1,000 Eyes (interwał)
4.......Judas Priest - Painkiller (dłuuugie szybkie zjazdy)
:)
np:
1.......House Of Pain And Everlast - Jump Around ( podjazdy)
2.......Prodigy - Girls (szosa)
3.......Death - 1,000 Eyes (interwał)
4.......Judas Priest - Painkiller (dłuuugie szybkie zjazdy)
:)
Ziarno
Krzyżak napisał(a):
> na szosie nie ma wiekszej glupoty.
na szosie masz taki wiatr w uszach, że i tak nic nie słyszysz - w tym muzyki dochodzącej z 'pchełek' ;-)
jak dla mnie już większą głupotą jest jazda szosą bez lusterka wstecznego - a zauważyłem, że mało kto praktykuje ten fenomenalny patent
pozdr
> na szosie nie ma wiekszej glupoty.
na szosie masz taki wiatr w uszach, że i tak nic nie słyszysz - w tym muzyki dochodzącej z 'pchełek' ;-)
jak dla mnie już większą głupotą jest jazda szosą bez lusterka wstecznego - a zauważyłem, że mało kto praktykuje ten fenomenalny patent
pozdr
ja ci nie pozwalam?
a nie.... Twoja mama,
ale dobra, właściwie to ma racje. w Niemczech wytłumaczono mi, że może i mogę jeżdzić z muzą w uszach (wtedy to były czasy walkmanów) ale jak bedę miała jakikolwiek wypadek to ubezpieczalnia nie da mi złamanego pheniga( teraz eurocenta), bo to moja wina że nie wszystko słyszałam ...
zreszta teraz doceniam te krótkie i rzadkie chwile kiedy słyszę szum wiatru i śpiew ptaków.
natomiast muzy uzywam jak biegam ( wtedy nie słyszę własnego charczenia hehehe) przy czym tez czasami jakiś szalony rowarzesta mnie zaskoczy i pewnie się wscieka że go nie słyszałam :)
a najlepiej nabija rytm stare dobre "sisters of merci" , szczególnie z płytki Floodland, np. "more" znacie ?
a nie.... Twoja mama,
ale dobra, właściwie to ma racje. w Niemczech wytłumaczono mi, że może i mogę jeżdzić z muzą w uszach (wtedy to były czasy walkmanów) ale jak bedę miała jakikolwiek wypadek to ubezpieczalnia nie da mi złamanego pheniga( teraz eurocenta), bo to moja wina że nie wszystko słyszałam ...
zreszta teraz doceniam te krótkie i rzadkie chwile kiedy słyszę szum wiatru i śpiew ptaków.
natomiast muzy uzywam jak biegam ( wtedy nie słyszę własnego charczenia hehehe) przy czym tez czasami jakiś szalony rowarzesta mnie zaskoczy i pewnie się wscieka że go nie słyszałam :)
a najlepiej nabija rytm stare dobre "sisters of merci" , szczególnie z płytki Floodland, np. "more" znacie ?
oj ziarno a jak nie uslyszysz samochodu?? ja ci tez nie pozwalam !!!
pozdro
zona mejasa
pozdro
zona mejasa
maly mejas juz ma swoje 3 kolka jeszcze za maly do pedalowania ale najbardziej to kocha przyczepke Maras tez zaczyna sie juz przymierzac do przyczepki dla malej :)
w takim razie podajcie 4 kawałki, których słuchać jadąc trenażerem.
Odpowiadajmy konkretnie na pytania bo temat całkiem ciekawy.
4 kawałki, po których ciśnienie mi skacze a nogi same się kręcą:
1....Caesars- Jerk it out
2....Toto - Hold The Line
3....Touch and Go - Would You...?
4....Gnarls Barkley - Smiley Faces
Odpowiadajmy konkretnie na pytania bo temat całkiem ciekawy.
4 kawałki, po których ciśnienie mi skacze a nogi same się kręcą:
1....Caesars- Jerk it out
2....Toto - Hold The Line
3....Touch and Go - Would You...?
4....Gnarls Barkley - Smiley Faces
naszemu smykowi kupimy mp4 do przyczepki bo o jak slucha muzyki to podspiewuje sobie i bedziemy mieli wesolo podczas jazdy:)
mamuniu - jak na swój wiek jeszcze dobrze się trzymam :)
Pomimo tego że ten utwor jest pewnie starszy niż ja 2x, to wpada w ucho i należy zauważyć że 80% kawałków z dzisiejszych czasów to poprostu covery. Fundamentem muzyki XXI wieku są utwory sprzed lat ;)
W swoim asortymencie mam jeszcze spore ilości piosenek dla starych dup ;)
Pomimo tego że ten utwor jest pewnie starszy niż ja 2x, to wpada w ucho i należy zauważyć że 80% kawałków z dzisiejszych czasów to poprostu covery. Fundamentem muzyki XXI wieku są utwory sprzed lat ;)
W swoim asortymencie mam jeszcze spore ilości piosenek dla starych dup ;)
Maciass napisał(a):
należy zauważyć że 80% kawałków z dzisiejszych
> czasów to poprostu covery. Fundamentem muzyki XXI wieku są
> utwory sprzed lat ;)
> W swoim asortymencie mam jeszcze spore ilości piosenek dla
> starych dup ;)
>
>
no widzisz z Twojej wypowiedzi wynika niezbicie:
stare dupy to takie covery na rowery :PPPPP
a nawet więcej: fundamentem rowerów XXI są młode dziewczyny sprzed lat hehehehehe
swoją drogą w pełni się z tobą zgadzam, w sprawie muzyki też. Zastanawiałam sie dlaczego podoba mi się kawałek "I won't be crying" Infernel czy jakoś tak, jest poprostu przerobiony z Depeche Mode !
należy zauważyć że 80% kawałków z dzisiejszych
> czasów to poprostu covery. Fundamentem muzyki XXI wieku są
> utwory sprzed lat ;)
> W swoim asortymencie mam jeszcze spore ilości piosenek dla
> starych dup ;)
>
>
no widzisz z Twojej wypowiedzi wynika niezbicie:
stare dupy to takie covery na rowery :PPPPP
a nawet więcej: fundamentem rowerów XXI są młode dziewczyny sprzed lat hehehehehe
swoją drogą w pełni się z tobą zgadzam, w sprawie muzyki też. Zastanawiałam sie dlaczego podoba mi się kawałek "I won't be crying" Infernel czy jakoś tak, jest poprostu przerobiony z Depeche Mode !
Fajny temat :)
Przy pełnym rozgrzaniu sprawdzają się kawałki z karkołomnym rytmem, wywołujące "pozytywną agresję" i mające w sobie wrażenie pędu:
1) Metallica "Battery"
2) Rammstein "Adios"
3) Hole "Playing Your Song" (nie każdemu facetowi się to spodoba - Courtney Love to jednak wściekła stara dupa :)
4) Mama ma rację z "More" - najlepszy kawałek z tej płyty !
5) Krzyżak ma rację z "Breakthru" - nie bez powodu w teledysku zasuwa pociąg :))
6) może jeszcze coś z Prodigy i Chemical Brothers
Na rowerze i przebieżkach nie słucham, wolę mieć pełen obraz wydarzeń: od łysych szleńców w szybkich brykach, przez wściekłe pieski wieszające się u kostek, aż po dyszenie za plecami zboczonych zwyrodnialców.
Ale do ćwiczenia w spokojnym miejscu - idealne :)
Przy pełnym rozgrzaniu sprawdzają się kawałki z karkołomnym rytmem, wywołujące "pozytywną agresję" i mające w sobie wrażenie pędu:
1) Metallica "Battery"
2) Rammstein "Adios"
3) Hole "Playing Your Song" (nie każdemu facetowi się to spodoba - Courtney Love to jednak wściekła stara dupa :)
4) Mama ma rację z "More" - najlepszy kawałek z tej płyty !
5) Krzyżak ma rację z "Breakthru" - nie bez powodu w teledysku zasuwa pociąg :))
6) może jeszcze coś z Prodigy i Chemical Brothers
Na rowerze i przebieżkach nie słucham, wolę mieć pełen obraz wydarzeń: od łysych szleńców w szybkich brykach, przez wściekłe pieski wieszające się u kostek, aż po dyszenie za plecami zboczonych zwyrodnialców.
Ale do ćwiczenia w spokojnym miejscu - idealne :)
