Widok
Ptaszki i ptaszyska
W takiej "Stawce większej niż życie" jak jest scena nad jeziorem to w tle słychać trzciniaka, jak w mieście w dzień to wróble i sikorki, a jak w ciepłą noc to słowika. Wszystko jest jak trzeba. A w "Katyniu" jak się ten młody po dachach Krakowa wczesną wiosną z ubekami gania to słychać skandaliczne jerzyki jakby to było lato. Taka jest kondycja współczesnego polskiego kina!!!! Ornitologiczne dno!!!
We wszystkich starszych filmach dla młodzieży (nie świeżych filmach dla starszych ludzi - nie, nie), jeśli jest scena w lesie, to zawsze słychać taki charakterystyczny ptasi trel. Zawsze taki sam. Nigdy w lesie takiego nie słyszałam.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.