Widok

Puk Puk

Na to jest HP, żeby sobie o de.. maryni pogadać,
To korzystam

Nie ma oowiązku czytać.
A żę to pierdy.. Sam o tym doskonale wiem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9

Co innego w życiówce.
Tu się można ubezpieczyć w N firmach i jakby co, z każdej dostanie się odszkodowanie.
Dlatego w większości TU nie zrobię SU większej niż 50kzł. Powyżej tylko za zgodą Centrali.
Bo zdarzają się talenty, które dla kasy potrafią sobie np. palec uciąć
To kilka % uszczerbku. Ale jeśli talent ubezpieczył się w N firmach, to już całkiem niezłe pieniądze się robią
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

A skąd przedstawiciel ma znać realia Klienta?
Tylko od niego.
I ludzie sami podają wydumane wartości.
Ja często ich sprowadzam na ziemię "na pewno tyle"?
Klient dla mnie jest ważny i jego zaufanie, a nie składka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

A skąd przedstawiciel ma znać realia klienta? ... a dopytać to duży problem?
W ubezpieczeniu mieszkania może być np. zawarty element OC. Zgodzisz się, że ubezpieczenie OC ma sens tylko jeden raz, ale zupełnie nie przeszkadza niektórym przedstawicielom doliczać OC do każdego mieszkania, nie pytając czy klient ma np. kilka mieszkań i czy już takiego ubezpieczenia gdzieś nie zawarł.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

I znowu.. kwestia OWU
Często jest jak, że masz wypasione OC i możesz ch... wie co komuś zrobić na całym świecie. Ale w kwesii mieszkania okazuje się, że dotyczy tylko tego jednego.
Trza się wczytać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

> a dopytać to duży problem?

Dzwoni do mnie Klientka. Kompletnie nieznajoma;
Potrzebuje polisy pod cesję na Bank. Na powiedzmy 0,5 Mzł
Ok. Zrobię.
Ale czy to rzeczywista wartość jej chaty?
Skąd mam wiedzieć? Nawet, gdybym widział na oczy tę chatę, to przecież rzeczoznawcą nie jestem. I ona sama nawet nie zna rzeczywistej jej wartości. Na tyle ma kredyt i tyle potrzebuje na polisie.
Jak coś się stanie, to będą przepychanki prawne. Bo jej chałupa mogła sporo zyskać albo sporo stracić.
Ja nie jestem w stanie tego ocenić w momencie zawierania polisy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Oj ! doczytaj, bo wprowadzasz forumowiczów w błąd.bo OC dotyczy wszystkich domowników, gdziekolwiek by nie mieszkali, czyli: mam ubezpieczone mieszkanie w Łodzi, i mam też drugie w Warszawie, albo czasowo zamieszkuje w mieszkaniu wynajętym w Warszawie, to moje OC z Łodzi obowiązuje w Warszawie (w obu przypafkach).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wrócę do kwestii ryzyka i winy

Załóżmy, że jestem właścicielem mieszkania w bloku.
1. Naprułem się jak worek i zapomniałem zamknąć kranów
2. Pierdyknął mi wężyk pod umywalką

Sąsiadka z dołu zalana
Kiedy dostanie pieniądze z mojego OC mieszkania? Oczywiście tylko w pierwszym przypadku.
W drugim nie ma mojej winy i każda ubezpieczalnia się wypnie.
Może co najwyżej dochodzić odszkodowania na drodze sądowej. Bo ponoszę ryzyko z tytułu samego faktu posiadania mieszkania

Z tym wężykiem to kiepski przykład, bo większość ubezpieczalni już to wkleiło w zakres OC, jako ryzyko dodatkowe
Ale myślę, że skumacie różnicę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

> OC dotyczy wszystkich domowników, gdziekolwiek by nie mieszkali

Najczęściej tak
Ale niekoniecznie wszystkich mieszkań
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Jeżeli zapomniałem zakręcić kran w wynajętym czasowo mieszkaniu, to moje OC z mieszkania gdzie mam zameldowanie na stałe również obowiązuje
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak zapomnisz zakręcić kran w wynajętym mieszkaniu, to większość OC to obejmuje.
We własnym, jeśli nie masz ubezpieczenia na to konkretne mieszkanie, mógłby już być problem

Lokator ponosi odpowiedzialność tylko wobec właściciela mieszkania.
Odpowiedzialność właściciela jest zupełnie inna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Czytam dwa razy, ale nie bardzo zrozumiałem. Możesz jaśniej. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No teraz doczytałem dopisek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ubezpieczenie OC warto mieć, choćby z takiego tytułu, że zwykły śmiertelnik nie zna prawa tak, jak znają firmy ubezpieczeniowe. W wielu przypadkach ubezpieczyciel próbuje odzyskać wypłacone odszkodowanie od sprawcy i często rezygnuje w przypadku pozyskania i formacji że sprawca ma OC. W takim przypadku miałby doczynienie z innym ubezpieczycielem, a ten nie jest taki skory do wydawania kasy i innego ubezpieczyciela tak szybko się nie naciągnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdzieś wcięło mozolnie napisany post :)

Jako najemca odpowiadasz przed właścicielem. I tutaj OC z innego mieszkania najprawdopodowbniej zadziała.
Jako właściciel masz zupełnie inne zobowiązania. Tu działa KC.
Ubezpieczalnie się do niego dostosowują
Zatem... czasami coś nie działa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

OC w życiu prywatnym to zupełnie coś innego jak OC za samochód.
Nie reguluje tego ustawa, ale OWU.
I tam czasami są czary.
Dlatego, jeśli robię komuś ubezpieczenie mieszkania, to wiem w jakim TU je zrobić, aby Klient krzywdy nie miał
Od tego q.. jestem :)
Sporadycznie sprzedaję OC w życiu prywatnym jako osobny produkt.
Tak, jak ostatnio kumplowi
Ale jako osobny produkt mało firm go oferuje, Zatem za dużego wyboru nie miałem.
Na ile się wczytałem w OWU, to jest ok
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Przykład (trochę skomplikowany):
Posiadam ubezpieczenie OC jako składnik ubezpieczenia mieszkania.
Swego czasu sąsiad mieszkający pod mieszkaniem mojej mamy (piętro niżej), zgłosił do swojego ubezpieczyciela zalanie mieszkania (sąsiad swoje mieszkanie miał ubezpieczone). Przyszedł likwidator szkód i ubezpieczalnia wypłaciła sąsiadowi odszkodowanie. Nikt nie był u mojej mamy, ani sąsiad, ani likwidator szkód z TU. Po pewnym czasie na adres mojej mamy przyszło wezwanie z TU sąsiada, o zwrot kosztów poniesionych przez TU z tytułu odszkodowania wypłaconego sąsiadowi. Mama mieszka w samodzielnym mieszkaniu pod innym adresem niż ja i niestety jej mieszkanie nie było ubezpieczone. Trzeba dodać, że mama jest chora i wymaga opieki, a opiekunem jestem ja jako syn.
Ja mieszkam gdzie indziej i posiadam ubezpieczenie swojego mieszkania, którego składnikiem jest ubezpieczenie OC. Jako opiekun, wysłałem pismo do TU, które żądało od mamy zwrotu kosztów wypłaconego sąsiadowi odszkodowania. Do pisma załączyłem stosowne dokumenty potwierdzające niepełnosprawność mojej mamy i .... problem zniknął. Podejrzewam, że TU sąsiada nawet nie występowało do mojego ubezpieczyciela z regresem, chociaż zostałem poinformowany, że tak zrobiono.
(Art. 415 k.c.: Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia).
W praktyce oznacza to, że osoba poszkodowana ( w tym przypadku TU sąsiada) ma obowiązek udowodnić to, że do zalania doszło w wyniku działania lub zaniedbania ze strony mojej mamy, a to już takie proste nie było ... szczególnie mając po drugiej stronie inne TU. Zwykłego śmiertelnika można wystraszyć pismem urzędowym i ten dla świętego spokoju zapłaci ile sobie żądają.
Pewnie moja mama, (schorowana emerytka) bez zwłoki zwróciłaby kasę dla TU, chociaż na pewno nie ona była sprawcą zalania.
Przecież jak urząd żąda, to pewnie ma prawo żądać … tak ludzie, szczególnie starsi, w większości myślą i płacą bez zmrużenia oka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

> składnikiem jest ubezpieczenie OC. Jako opiekun

Wów. Gdzie tak jest?
Czy tylko się po prostu "odczepili"?

A de facto: dopóki nie udowodniono w jakikolwiel sposób winy (czy choćby odpowiedzialności z tytułu ryzyka) twojej mamy, nikt nie ma prawa jej ścigać o jakiekolwiek odszkodowanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Może się tylko odczepili, a może nie potrafili udowodnić winy? Nie wiem. Otrzymałem pismo, że wystąpili z regresem do mojego ubezpieczyciela.
Jeżeli jestem ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej, to cyt. "OC nie dotyczy tylko uszkodzenia mienia obejmującego mój lokal mieszkaniowy. Polisa OC zabezpiecza mnie również od skutków finansowych za spowodowanie np. uszczerbku na zdrowiu u osoby trzeciej, np. pogryzienie sąsiada przez mojego psa lub potrącenie pieszego przez moje dziecko podczas jazdy na rowerze, lub złamanie nogi na nieodśnieżonym przed moją posesją chodniku - to tylko przykładowe okoliczności, w których polisa pozwoli uniknąć dodatkowych kosztów."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W Twojej, konkretnej sytuacji, ja bym sobie nie pozwolił na taką zagrywkę TU
Pytanie: skąd wiadomo, że to mama jest źródłem zalania?
Ktoś robił jakąś ekspertyzę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Masz rację, ale mój przykład podałem z innego powodu. Mając ubezpieczenie OC uwolniłem się o konieczności udowadniania czegokolwiek.
To robi za mnie TU, a w wielu przypadkach nie ma po prostu sprawy, bo TU potrafi odróżnić "plewy od zboża" niemal natychmiast, w przeciwieństwie do zwykłych ludzi, szczególnie starszych, dla których napisanie odwołania stanowi problem nie do pokonania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Vibracje (35 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

gdzie warto studiowac (4 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

Hotel w Raciborzu (3 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, zwracam się do Was z prośbą o pomoc i doświadczenia, bo planuję krótki wyjazd...

do góry