Widok

Pytanie do mężczyzn !

Panowie
Mam do Was nastepujące pytanie:
JAK WAS ODZYSKAĆ?
Zaznaczam, że chodzi tu o sytuację, kiedy pomimo rozstania nadal pozostajemy w przyjacielskich relacjach. Załóżmy, że z Waszej strony nie wszystek uczuć poszło w zapomnienie..
Mówicie 'nie' a zachowujecie się zupełnie odwrotnie.
Jak mieć pewność co czujecie? Co robić żeby dawne wróciło?

PS. Proszę tylko nie odpowiadać wiadomościami typu ' porozmawiaj ' 'poczekaj' etc..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok, nie jestem mężczyzną ale muszę wtrącić swoje 3 grosze :P

rozstanie zawsze jest po coś i z jakiegoś powodu dlatego uważam, że nie ma sensu wchodzić drugi raz do tej samej rzeki nawet jeśli się coś do kogoś jeszcze czuje bo i tak zwykle kończy się to ponownie z tego samego lub podobnego powodu.

takie zachowanie jak opisujesz najprawdopodobniej bierze się z sentymentu, ( dla przykładu mój były nadal zaprasza mnie na "randki", płaci za mnie jak gdzieś wychodzimy oczywiście w relacji przyjacielskiej i czasem strzeli jakimś podtekstem co nie znaczy, że chciałby ze mną znów być i vice versa.) faceci czasem chcą mieć romans ze swoją byłą bo np nie układało się w związku ale było ekstra w łóżku. trwa to dopóki on nie znajdzie kolejnej partnerki życiowej.

z mojego punktu widzenia- nie warto zawracać sobie głowy tym, co się skończyło.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dla mnie zasada jest prosta: nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
Jeśli po rozstaniu jest PRZYJAŹŃ, to nie ma powrotu do uczuć.
One nie wrócą, takie, jakie były.. a przyjaźń zniknie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja z własnego doświadczenia powiem tak: weszłam drugi raz do tej samej rzeki i dziś wiem, że można i da się. Gdyby życie składało się tylko z twardych zasad byłoby dość sztywne, przewidywalne i chyba nudne. Ale to nie temat tego wątku ;]
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
dlaczego nie. wszystko w końcu tyczy się życia i naszego odnajdywania się w nim.

mówisz, że weszłaś drugi raz.. ale z czyjej inicjatywy? i czy nie skutkowało to późniejszym 'wypominaniem' przeszłości?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Po tylu latach trochę się zatarło, czyja to była inicjatywa. Chyba wspólna, do tego wspólne towarzystwo, spotkania towarzyskie, rozmowy i ta nieszczęsna przyjaźń. I skłamałabym mówiąc, że nie było wypominania. Wiele rozmów, drobnych złośliwości i czasu pozwoliło podejść do tematu z dystansem. Wtedy nie wiedziałam czy się opłaca, to wychodzi z czasem, powiedzmy, że intuicja :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Co to za zasada z tą rzeką ? równie dobrze można napisać do trzech razy sztuka ;) . Debilne macie te powiedzonka. Co do facetów, nie wiem jak jest z lalusiami, ale jak facet mówi :
"nie" to znaczy nie
"być może" to znaczy być może
"tak" to znaczy tak
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Porozmawiaj z nim a potem poczekaj co Ci odpowie :F
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie podszywaj się
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>ale jak facet mówi :
"nie" to znaczy nie
"być może" to znaczy być może
"tak" to znaczy tak

Faktycznie, bo gdy tak mówi kobieta to ma to wydźwięk:
"nie" - znaczy TAK!
"być może" - znaczy CIĄGLE TAK
"tak" - znaczy NIE ALE MOŻE...tak

:D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
@Ilona:

Trafiłaś w sedno :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Coś może wygrałam ;> ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
A to twój skrót:D nawet nie pomyślałem o podszywaniu;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Całkiem sporo ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tydzień wakacji z Don Juanem na wyspie......

...Sobieszewskiej ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli to co Was poróżniło, wciaż istnieje, to raczej nie liczył bym na happy end.

A jeśli winą były jakieś cechy osobowości, to zmiana zwykle wymaga szczerych chęci i szmat czasu, by się zmienić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
noooo Gundek, mile mnie zaskoczyłeś. Zgadzam się z Tobą w całości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i patrzec jak w tym czasie druga osoba szczesliwie uklada sobie zycie, liczac pozniej ze moze jednak się 'ocknie' i nas zauważy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeżeli druga osoba szczęśliwie układa sobie życie, to nie ma na co liczyć. Odpuścić. Skoro jest szczęśliwa z kimś innym, to Ty nie powinnaś już się w to mieszać.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
póki co nie jest.
ale nie możemy zakładać, że tak jak my będzie czekać na cudowną zmianę i że tak to nazwę 'rozglądać' się..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry