Re: Pytanie do "rowerowców" :-)
TJ napisał(a):
> oczyszczanie Time'ów czy ubijaków z błota jest już legendarne.
> Ale nie pisz, że SPD się nie czyści, bo to robi, ale trudniej.
> Na ostatnim Harpie...
rozwiń
TJ napisał(a):
> oczyszczanie Time'ów czy ubijaków z błota jest już legendarne.
> Ale nie pisz, że SPD się nie czyści, bo to robi, ale trudniej.
> Na ostatnim Harpie przecinałem świeżo zaorane pole, po czym
> otrzepałem w jeżdzie buty u pedał (spd) i pojechałem dalej.
> Kumpel obok - tak samo (tez spd). Nie było problemów o których
> piszesz.
>
> Aha... zasadniczo, jezeli ktoś się nastawia, że będzie chodził,
> to może faktycznie niech założy noski i sprawdzone adidasy ;>
Doceniam subtelny przytyk :-) Otoz dosc rzadko schodze z roweru, ale przejezdzilem niejednego harpagana, zime, jesien - tak wiec z niejednej kaluzy bloto z ust ocieralem :-) Na ostatnim harpaganie po raz pierwszy w zyciu zapchaly mi sie pedaly blotem. Bylo to zarazem pierwszy raz jak jechalem dluzej na SPDach. Ze nie byly to shimano XT zakladam, ze to pewnie reprezentatywna dla tego gatunku przypadlosc, i tyle. Na jakies 70 tysiecy kilometrow zrobionych w time'ach nigdy nie zapchaly sie blotem. Potrafia sie zapchac zlodowacialym sniegiem, ale i to rzadko (a jezdzilem wiele lat kazda zime rowniez po lasach). Ich glowna wada sa obecnie przecierajace sie co jakies 20k km sprezyny. Mozna je bez problemu wymienic u dystrybutora za skromna oplata. Jesli komus nie pasuje sysem time czy crank bros, z ich duzym luzem roboczym, to polecam Ritcheye. Kiedys sie z kolega zalozylismy ktore pedalka sie szybciej zapchaja w tlustym blocie i sie nie udalo. Pewnym problemem jest tu kiepska dostepnosc.
pozdrawiam,
Lukasz
zobacz wątek