Widok
Nie był bym aż tak krytyczny do marszałka.
Jedyne, co skopał, to kupno dwuwagonowych pes o milion- niecałe dziesięć procent ceny, taniej, niż trzywagonowe. Po uruchomieniu PKM nie było wiadomo, jaka będzie frekwencja, jak się przyjmie jazda po szlaku w dużej części jednotorowym. Może niepotrzebne było trasowanie PKM pod drutem między Gdynią, a Wrzeszczem.PolRegio ma na wypożyczeniu na PKM SA137 z Kolei Śląskich. Na ,,helskiej,, dobrze, że są dopięte ,,bonanzy,, bo inaczej byłoby kiepsko. Po zakupie przez Przewozy Regionalne SA137 robiono w Chojnicach testy z wagonem piętrowym, ale czy dał by radę na ,,helskiej,, lub PKM? Raczej wątpię!
Wreszcie ktoś ogarnięty.
To co jeździ po PKM to wynalazki marszałka ,który wcisnął je polregio i SKM. I teraz pan marszałek pewnie umywa ręce, w nadziei, że po elektryfikacji puści się dłuższe składy i będzie git.
Tu pewnie ma rację, ale to dopiero za kilka lat. SKM próbuje poprawić sytuację taborową pożyczając jeden szynobus z Dolnośląskiego, ale to o wiele za mało. A to co wyczynia polregio na linii helskiej, te zlepki szynobusów i starych wagonów ...dziwne, że Urząd Transportu Kolejowego na to pozwala. Z drugiej strony, jakoś trzeba się ratować, skoro organizator przewozów ma to gdzieś.
Tu pewnie ma rację, ale to dopiero za kilka lat. SKM próbuje poprawić sytuację taborową pożyczając jeden szynobus z Dolnośląskiego, ale to o wiele za mało. A to co wyczynia polregio na linii helskiej, te zlepki szynobusów i starych wagonów ...dziwne, że Urząd Transportu Kolejowego na to pozwala. Z drugiej strony, jakoś trzeba się ratować, skoro organizator przewozów ma to gdzieś.