Widok
Nie rozumiem, dlaczego wszyscy wy, którzy tak tutaj na forum płaczecie, nie zbierzecie się w grupę i nie napiszecie ani jednej skargi do właściwych urzędów?
Co wam szkodzi napisać, że pracowaliście bez umowy - czyli na czarno.
Można zrozumieć, że ktoś był na próbę, ale nie cały personel.
A rzeby im przywalić, to jeszcze w pewnych odstępach czasu anonimowo powinniście zgłosić ich do sanepidu.
Co wam szkodzi napisać, że pracowaliście bez umowy - czyli na czarno.
Można zrozumieć, że ktoś był na próbę, ale nie cały personel.
A rzeby im przywalić, to jeszcze w pewnych odstępach czasu anonimowo powinniście zgłosić ich do sanepidu.
co do stawek,to niestety,ale rzeczywistosc jest inna. gastronomia rzadzi sie wlasnymi prawami i kelnerzy dostaja max 8zl/h, bo pracodawca uwaza,ze przeciez sa napiwki. to sie zgadza,ale zalezy od typu restauracji, rodzaju gosci i sposobu rozliczania tych napiwkow,bo dziennie moga one wyniesc zarowno 20 jak i 200zl, tak wiec zalezy wszystko od lokalu i ruchu,dlatego nie raz sie mowi, ze napiwki to druga wyplata;)
Przestrzegam wszystkich przed tym miejscem. Totalne dziadostwo. Właściciele traktują pracowników jak śmieci, nie mają za grosz szacunku dla ludzi. Personel zmienia się tam w ekspresowym tempie. Ludzie nie wytrzymują stresu albo poprostu są usuwani jeśli mają swoje zdanie. Patrzą tyklo jak wykręcić pracowniaka na pieniądze. Marne stawki a ogromny stres. Lepiej dobrze się zastanowić nad wysłaniem aplikacji nawet, jeśli jest się zdesperowanym za pracą. Tam się nie dorobicie - chyba, że nerwicy.
po rozmowie kwalifikacyjnej zaproponowano mi dzien probny, po ktorym zdecydowalem sie na prace tam i zrezygnowalem z dotychczasowej. po drugim przepracowanym dniu podalem dyspozycyjnosc i po kilku dniach zadzwonilem zapytac kiedy pracuje. okazalo sie, ze nie ma mnie w grafiku. dowiedzialem sie, ze juz tam nie pracuje. na spotkaniu wyrazilem swoje zdanie co do postepowania osob zarzadzajacych z pracownikami. nie uzyskyskalem informacji o przyczynie zwolnienia (i zdecydowanie nie byl to brak doswiadczenia, ktorego juz troche nabylem), poniewaz decyzje podjela inna osoba, a nie poinformowano mnie, ze wzgledu na pobyt w szpitalu tej osoby. jestem w stanie to zrozumiec, ale jesli ktos mi mowi, ze jest to firma rodzinna i lacznie 4 osoby zarzadzaja ta restauracja, to az niemozliwym jest brak przekazywania sobie pomiedzy tymi ludzmi tak podstawowych informacji jak przyczyna zwolnienie pracownika. ponadto uswiadomiono mnie, ze w systemie zarzadzania KFC w przypadku zwolnienia, nie podaje sie przyczyny, ani nie informuje pracownika - dowiaduje sie on o tym w szatni z kartki. tak wiec jesli pracowaliscie w kfc i odpowiada wam taki system zarzadzania restauracja, to polecam