Odpowiadasz na:

Re: Radość życia

Zycie jest zarąbistym jak tysiactonowy dzwig znakiem zapytania.
Patrzac z punktu widzenia logiki (a to najmniej zawodne narzedzie z dostepnych ludzkosci) czystej jak gorska woda, twardej jak... rozwiń

Zycie jest zarąbistym jak tysiactonowy dzwig znakiem zapytania.
Patrzac z punktu widzenia logiki (a to najmniej zawodne narzedzie z dostepnych ludzkosci) czystej jak gorska woda, twardej jak diament i zimnej jak stal to zycie nie ma absolutnie zadnego glebszego sensu. Rodzimy sie tylko po to by mrowki mialy z nas pozytek, albo by uleciec przez komin krematorium np. we Wrzeszczu.
Z punktu widzenia jakichs 10000000000 lat swietlnych od Ziemi nie tylko ludzkosc ale jakiekolwiek przejawy zycia nie maja wiekszego sensu ze wzgledu na czas i odleglosc.
Zreszta nie ma tam raczej swiadomosci czy bytu, ktory moglby to zweryfikowac.

Ale jasne, jak ktos podswiadomie obawia sie bezsensu w ktorym budzi sie co rano to moze sobie na prywatny uzytek uzurpowac prawo do sensu zycia. Ja go nie widze.

Moge napisac co lubie.
Piekne i madre kobiety podrywac.
potem jest dlugo, dlugo nic.
Nastepnie whiskey lub czerwone wino wlasne, gruzinskie, polnocnowloskie, portugalskie lub hiszpanskie.
No i lubie tez pracowac, cos konstruktywnego zrobic. (tylko po to by zgnilo, zardzewialo, popekalo albo zeby kto inny to spalil)
Rozczaruje pewno co niektorych, ale entropia we Wszechswiecie wciaz wzrasta.

zobacz wątek
14 lat temu
~~c~~

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry