Re: Radość życia
@Stwor.
"Dla mnie "sens" istnieje tylko na poziomie mojego życia, życia bliskich mi osób i życia społecznego"
Doceniam to zdanie.
Czyli mozna by rzec, ze sens zycia...
rozwiń
@Stwor.
"Dla mnie "sens" istnieje tylko na poziomie mojego życia, życia bliskich mi osób i życia społecznego"
Doceniam to zdanie.
Czyli mozna by rzec, ze sens zycia jest pojeciem wybitnie relatywnym, takim - na dobra sprawe - domkiem zbudowanym bez wylewania poden fundamentu?
Byl kiedys taki robaczek. Mieszkal wewnatrz duzego orzeszka wloskiego. Mieszkaly z nim inne robaczki, posilali sie pozywna zawartoscia, bawili sie wspolnie i wspolnie smucili. Drazyli w znoju korytarze i w zachwycie podziwiali wlasne dokonania. Ich swiat byl stabilny, sensowny mial solidne podstawy i bezpieczna, ochronna skorupe. Robaczki wypracowaly do perfekcji relacje, zasady i sposoby ich egzekwowania.
Az tu nagle C wzial drewnianego dziadka do orzechow i TRRRRACH skorupka byla sie rozpekla i robaczki zobaczyly swiat zupelnie, ale to zupelnie diametralnie inny.
Tak wlasnie jest z orzechami, robaczkami i sensem zycia :)
zobacz wątek