trochę przerysowany....
reżyser jest jakimś wiecznie zdołowanym egocentrykiem, który nie lubi ludzi. Taki sam film mógłby nakręcić o grubym, starym facecie, o bardzo średnich dochodach, który w swoim europejskim kraju...
rozwiń
reżyser jest jakimś wiecznie zdołowanym egocentrykiem, który nie lubi ludzi. Taki sam film mógłby nakręcić o grubym, starym facecie, o bardzo średnich dochodach, który w swoim europejskim kraju jest nieatrakcyjny a na wakacjach w Tajlandii staje się królem życia.
zobacz wątek