O matulu...
Potwierdza się, że im wyższy numerek przy tytule, tym gorzej... Film jest intrygujący tylko na samiutkim początku, pierwsze kilka minut- później kompletna klapa. Scenariusz pisał ktoś nie w pełni...
rozwiń
Potwierdza się, że im wyższy numerek przy tytule, tym gorzej... Film jest intrygujący tylko na samiutkim początku, pierwsze kilka minut- później kompletna klapa. Scenariusz pisał ktoś nie w pełni trzeźwy zapewne, dialogi są jeszcze gorsze- film przypomina przekiepską telenowelę wenezuelską. Horroru w tym nie ma (wpierw cisza, a później banalne wyskoczenie zombi z wrzaskiem to jedyna technika, jaką próbują "zaskoczyć" nas twórcy), publika dość szybko zaczęła się rechotać i komentować scenki, i słusznie. Szkoda pieniędzy na to dzieło, prędzej widz odczuje żenadę, niż sens wyjścia na to barachło do kina :)
zobacz wątek
14 lat temu
~jeden z krytej