Trzy lata temu trafiliśmy do leczniczy z bardzo chorym buldogiem angielskim - zapalenie jelita, nużyca. Dzięki dr. Borkowskiemu i dr. Domańskiemu nasz kochany pupilek Tysiak żyje i miewa się wyśmienicie. Obecnie nie mieszkamy już w trójmieście wiec nie bywamy w tej lecznicy, ale polecam jak każdemu. Lekarze wiedzą co robą i zrobią dosłownie wszystko aby uratować "pacjenta" Dziękujemy jak dla nas 6 +