Widok
TRAGEDIA!!!
To był chyba najgorszy koncert jaki w życiu widziałem!
Isme - kiepska podróbka Tool w ogóle mnie nie przekonało, ale za to "największe objawienie polskiej sceny rockowej" (jak twierdzi ich wydawca...) - Totentanz było jakimś koszmarem!!! Czułem się jak na Sopot Festiwalu. To brzmiało prawie jak Feel (z pewnymi elementami Comy). TRAGEDIA!
Co do Riverside... Cóż, "gwiazdy" tak długo zbierały się do występu, że po 45 minutach wybrałem powrót do domu ostatnim tramwajem....
Isme - kiepska podróbka Tool w ogóle mnie nie przekonało, ale za to "największe objawienie polskiej sceny rockowej" (jak twierdzi ich wydawca...) - Totentanz było jakimś koszmarem!!! Czułem się jak na Sopot Festiwalu. To brzmiało prawie jak Feel (z pewnymi elementami Comy). TRAGEDIA!
Co do Riverside... Cóż, "gwiazdy" tak długo zbierały się do występu, że po 45 minutach wybrałem powrót do domu ostatnim tramwajem....
koncert
Faktycznie przez nagłośnienie (głośno za dużo basu) koncert nie był zbytnio udany, do tego opóźniony. Isme- bardzo ciekawa muza niesamowita przestrzeń i trans. Trzech gości robi ścianę dźwięku. Nie rozumiem takiego szufladkowania typu "podróbka Tool" bo chłopaki na prawdę grają zawodowo, bardzo oryginalnie i z polotem, może za mało metrum 4/4 i stąd takie porównanie heh połamanie kręgosłupa. Totentanz- mi także kapela nie przypadła do gustu, ale o gustach sie nie dyskutuje ;). Riverside - spodziewałem sie większych fajerwerków, zabrzmieli gorzej od supportów i jakoś krótko grali. Bywałem na ich wiele lepszych sztukach.
Podsumowując, dzięki kapeli z Włocławka warta była obecność na imprezie.
Podsumowując, dzięki kapeli z Włocławka warta była obecność na imprezie.