Widok

Rodzina z Sulęczyna spodziewa się 7 dziecka.

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Hej dziewczyny!
Jako, że wy mi kiedyś pomogliście to i ja chciałabym jakos pomóc rodzinie wielodzietnej z Sulęczyna.

Moja ciocia jest nauczycielką w klasach 1-3 w Sulęczynie i czynnie pomaga w zbiórce ubrań dla najbardziej potrzebujących. Lekko mi nakreśliła iż jest rodzina w jej szkole, która spodziewa się 7 dzieciaczka.......
Ponoć nie stać ich nawet na najdrobniejsze rzeczy dla malucha(nie wiadomo co będzie)

Mam pytanie do Was czy nie zechciałybyście pomóc mi zebrać rzeczy dla tej rodziny i pojechać sprawdzić warunki tam panujące? Ciocia obiecała zdobyć namiary i adres do tej rodziny.

Prócz tego istnieje w Szkolny Caritas, który zbiera rzeczy i artykuły dla najbardziej ubogich rodzin w Sulęczynie. (też mam dostać namiar)

Sama ciuszki oddałam po mojej córeczce, które dostałam-choć tyle mogę zrobić! :)

Czy pomożecie??
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8
"Nie jesteś w stanie powiedzieć, czy ta rodzina jest niewydolna życiowo, nie znając tych ludzi. No chyba, że znasz? :)))"

co ty nie powiesz:)
owszem jestem w stanie powiedzieć, bo potrafię wyciągać proste wnioski nie ma co się napinać, fakty mówią za siebie: JESLI KTOŚ ( W TYM PRZYPADKU RODZINA) NIE JEST W STANIE SAMODZIELNIE SIĘ FINANSOWAĆ, UTRZYMAC ,WYZYWIĆ ,( NIE MÓWIĄĆ O WYKSZTACENIU DZIECI )TO OWSZEM Z CAŁĄ PEWNOSCIĄ NIE JEST WYDOLNY ZYCIOWO

autorka wyraznie napisała ze wspomniana rodzina spodziewa się kolejnego , 7 juz dziecka( co na dzisiejsze nielatwe, niepewne czasy jest obiektywnie sporą liczba, nawet dla zamoznej rodziny) i jest od jakiegos czasu w gronie rodzin którym pomaga się ,bo nie radzą sobie sami, dla dziecka nic nie mają ( cytat:Ponoć nie stać ich nawet na najdrobniejsze rzeczy dla malucha)

słowa "patologia" nie uzyłam w zadnym miejscu- wiec nie nad interpretuj

dla mnie rodzina wielodzietna nie jest tożsama z patologią, wyraznie napisałam, że nie mam nic do rodzin wielodzietnych z wyboru( ale nie z wyboru, ze jak juz trafiła się wpadka to urodzę, mam na myśli świadome planowanie kolejnego dziecka i ponoszenia konsekwencji powolania go na swiat),takich , które są w stanie taką ilość dzieci wyzywić, wykształcić, poświecić im energie, czas, miłość i troskę etc.

na przyszłość radzę nie napinać się ,nie oburzać jak ktoś nie przyklaskuje dla zasady( kompleksy??) tylko przeczytać spokojnie całość , a nie co 5 słowo, do tego ze zrozumieniem:)
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hanulka, dawaj namiary jak tylko będziesz miała, coś się zorganizuje włącznie z transportem. Dowiedz się też kiedy rozwiązanie bo nie wiemy ile mamy czasu.
Chociaż można domyśleć się, że to dopiero początek jakiś 3 m-c ?
bafija
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jesteś w stanie powiedzieć, czy ta rodzina jest niewydolna życiowo, nie znając tych ludzi. No chyba, że znasz? :)))
Ja znam za to osoby nadgorliwie "pomagające", które by nieba uchyliły ludziom, którzy wcale sobie tego nie życzą lub nie potrzebują, a zdarza się, że potem podarowane przez innych rzeczy lądują w kuble lub służą jako szmata bo nie są im potrzebne.
Te 99% wzięłaś z telewizji? Bo ja znam parę rodzin z szesciorgiem, siedmiorgiem dzieci, całkowicie "wydolne " życiowo, nie żyjące z zasiłków, patologicznej nie znam ani jednej. Może i nie żyją nie wiem jak wystawnie, ale mają wszystko, czego potrzebują.
Świat nie jest różowy, ale czarno-biały też nie Matyldo, nieprawda, że 99% rodzin wielodzietnych to patologia a kolejne dzieci to "wpadki bo nie było prezerwatyw" nawet siódme dziecko może być kochane chciane i wyczekane, i w tym sensie twierdzę, że komentarze o anty są nie na miejscu.
Nie mówię, że nie ma sensu pomagać, tylko że trzeba to robić mądrze i sprawdzić sytuację, bo oni mnóstwo rzeczy mogą już mieć.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4
99% takich rodzin???!!! tu się mylisz i obrażasz!!! . Z Zasiłków żyją również rodziny z 1 dzieckiem. A wielodzietność to najczęściej power do pracy. Ja pochodzę z wielodzietnej rodziny i mój tata robił wszystko, potrafił mieć 3 prace na raz. Dzięki niemu jestem teraz zaradna i ambitna. Chociaż wielodzietność weszła nam w krew :) , ale jesteśmy szczęśliwi i jeżeli ktoś na ulicy spojrzy na mnie twoim wymysłem - o! dużo dzieci! pewnie nieźle trzepie z naszych podatków... to jest w OGROMNYM BŁĘDZIE! jestem dumna z siebie i swojej rodziny, jednak ludzie potrafią być płytcy i bezmyślni segregując ludzi na ich durne kategorie.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 5
a coz cię tak zniesmaczają te komentarze o antykoncepcji ? dorosnij ,nie zyjemy w swiecie rózowych kucyków pony, jest przyczyna jest skutek i bolesne konsekwencje, takiego a nie innego zycia, szkoda, ze głownie dla dzieci( ktore niczemu nie są winne, stąd rady o antykoncepcji na przyszłość,zeby nie nakręcać dalej spirali)

nie byłoby nic zdrożnego w fakcie posiadania licznej gromadki dzieci, gdyby rodzina ta była wydolna zyciowo, gdyby te radosnie plodzone dzieci nie musialy ponosic konsekwencji nieroztropności i niezaradności swoich rodzicow, nie zdzwie się jesli zyją z zasilków a nie regularnej pracy, bo to tez standard w 99% takich rodzin

takim ludziom pomagać trzeba bardzo roztropnie, dając wędkę nie rybę, chocby po to, zeby dzieci nie wchodzily z automatu w taki sam schemat. kierowane wyuczoną bezradnością
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 7
No właśnie, i te wszystkie komentarze dotyczące antykoncepcji, aż się przykro robi:( A przecież to nie ci ludzi proszą tutaj o pomoc, tylko ktoś robi to w ich imieniu. A skoro to siódme dziecko, to podejrzewam, że nawet jeśli nie mają pieniędzy, to sporo rzeczy już mają po poprzednich dzieciach, więc nie wiem czy takie zbiórki w ogóle są potrzebne.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 16
Hanulka, chętnie pomogę, rzeczowo i z transportem
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja myślę, że słowa
"Moja ciocia jest nauczycielką w klasach 1-3 w Sulęczynie i czynnie pomaga w zbiórce ubrań dla najbardziej potrzebujących. Lekko mi nakreśliła iż jest rodzina w jej szkole, która spodziewa się 7 dzieciaczka.......
Ponoć nie stać ich nawet na najdrobniejsze rzeczy dla malucha(nie wiadomo co będzie)"
wyjaśniają sytuację
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam inne pytanie czy ta rodzina prosi o pomoc i czy jej w ogóle chce? Czy tylko komuś przyszło na myśl, że jak jest dużo dzieci to na pewno bieda aż piszczy?Dlaczego pytam?
Jestem dzieckiem z rodziny wielodzietnej i też kiedyś ktoś narzucił nam pomoc wykrety i podziękowania rodziców,że niechcą i nie potrzebuja pomocy itp uznał za skromność i nie wiadomo co jeszcze i nawet nie przyszło nikomu do głowy jak można urazić taką nachalną pomoca.Nie mieliśmy najmodniejszych ciuchów,ale mielismy książki i co jesć wszyscy wyrosliśmy na porzadnych ludzi szanujących pracę i pieniądz.
A wiem,że wielu ludzi uznawało nas za patologiem,a rodziców z dzieciorobów.

Dodam,że wszystkie "dary" trafiły do kościoła(ksiądz je rozdzielił jak uznał i nikt z nas nawet ich nie użył)Dla nas ta pomoc to było poniżenie
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1
wiele waznych pytan nasuwa się samo:
-czy pan-tata który radośnie płodzi kolejne dzieci ma pracę, czy jego głównym zajęciem jest "praca" nad kolejnym dziecięciem, jesli z jego pracą jest cieniutko warto pomysleć , poszukać czegoś sensownego dla niego (najlepiej tak zeby solidnie zmeczyl się i kobiety nie zamęczał)

-czy jest to rodzina dysfunkcyjna w jakiś sposób(poza przewlekłą biedą, niewydolnością ogólnozyciową), czy nieobciążona nałogami?

-opinia o kupnie prezerwatyw w pewnym zakresie wcale nie jest bezsensowna, ale obawiam się ,ze w takich przypadkach gumki i tak zalegałyby w szafie, za duzo zachodu aby pamiętać o nich, myślę ,ze sensowniejsza byłoby w takim przypadku składka i zakup( bo pani na pewno sama sobie tego nie kupi, gdyby nawet dostała kasę na ten cel) jakiejś spirali i niestety obawiam się ,ze nalezaby zaprowadzić ją pod drzwi gina
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 3
dwa uczucia tu się plączą, z jednej strony pięknie - 7 dzieci, toż to bardzo wiele miłości! zazdroszczę i podziwiam :)
Ale jeżeli już jest nie dobrze w utrzymaniu swoich dzieci,to nie wiem co sądzić o kolejnym potomstwie. Różnie to bywa, mam tylko nadzieję że rodzice dają im wiele miłości, dobra i szacunku.
Dobrze jest sprawdzić sytuację, ja niestety mobilna nie jestem ale mam nadzieję że ktoś się zdecyduje odwiedzić, porozmawiać i zrozumieć :) łatwiej będzie wtedy taką pomoc otrzymać. Dobrze by było by ktoś im dał możliwość zarobku wtedy sprawa była by znacznie prostsza, bo nie wystarczy rzucić "rybę" trzeba dać "wędkę" :)
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nikt tu nie twierdzi,że oni nie kochają swoich dzieci ale do odpowiedzialnych rodziców nie należą skoro nie stać ich na to a płodzą bezmyślnie kolejne dzieci, sama mam w bliskim otoczeniu rodzinę ,która na dniach spodziewa sie 6 dziecka ale są w pełni świadomymi ludźmi ,chcą dużej rodziny , stać ich na to i do nikogo ręki po pomoc nie wyciągają.
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 2
Piszesz ze Ty chcesz pomoc, ale tak naprawde szukasz osob ktore pomoga. Sorry ale jak dla mie bieda rodzina ktora ma juz tyle dzieci i w dalszym ciagu sie nie zabezpiecza to dla mie bestroscy naciagacze.
popieram tę opinię 34 nie zgadzam się z tą opinią 6
to że są biedni nie znaczy że nie kochają tych dzieci.
mi żal bogatych których stać aż na 1 dziecko.
a państwo swoim becikowym czyli tak zwaną polityką prorodzinną może sobie podetrzeć d***
a takie komentarze jak pani wyżej są zbędne, tu rozchodzi się o pomoc a nie umoralnianie
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 22
haha. Nie no na początku też sobie tak pomyślałam i myślę, że może zrobię dodatkowo im paczkę z antykoncepcją.

Z drugiej strony to czem winne są te dzieciaki?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
mysle ze moze na prezerwatywy bysmysmy sie zlozyli to chyba jest im najbardziej potrzebne
popieram tę opinię 52 nie zgadzam się z tą opinią 10
do góry