Widok
Roma, czyli gdzie Rzym, gdzie Krym
Film bez treści. Zbiór niepowiązanych scen, z których nic nie wynika, w szczególności nie wiadomo, o co chodzi bohaterom i czy o cokolwiek. Bohaterowie nijacy, fabuły prawie brak, długie ujęcia pokazujące pustkę. Recenzenci zachwyceni, bo film o niczym, czyli 'o wszystkim'. Trochę ładnych widoków, w szczególności starych samochodów. Netflix na promocję wydał więcej niż na film i chyba o to głównie chodziło.
Genialny!!!
Przez ponad połowę filmu jest on świadomie prowadzony bez emocji w taki sposób by oddać beznadziejną sytuację indiańskiej służącej. Jest to zabieg głęboko przemyślany i celowy. Pozostała część filmu to jest prawdziwe arcydzieło. Po projekcji stwierdziłem, że Zimna wojna Przegra w wyścigu o Oskara co później się potwierdziło. Tego typu filmy pozwalają nabrać dystansu do siebie i ciężaru własnych problemów. Gorąco polecam