Widok

Rower zimą.

Jak radzicie sobie z mrozem? Nie chodzi mi o ubiór tylko przyczepność.

W niektórych miejscach dziś była taka ślizgawka że trzeba było jechać ulicą. O ile z jazdą ulicą nie mam najmniejszego problemu, to jednak chętnie wysłucham jakichś ciekawych patentów na mróz...

Próbowałem np. trochę zmniejszyć ciśnienie - nie wiem na ile to skuteczne ani bezpieczne ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8

Konkretnie na 2,1 bardzo jest przyjemnie zarówno po mieście, jak i w parku, lesie itp.. A kto piecuch, ten nie wie. Zimo, trwaj! Trochę tylko żal mi zziębniętej piechoty i zakorkowanej autotylerii, ale sami sobie winni. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Spróbowałem ostatnio przełajem na zwykłych oponach poszaleć po TPK i się dało. Na gruntowych drogach za trójmiastem też się dało. Opony zwykłe 700x33c i nie zaliczyłem gleby tylko parę poślizgów. Na grubej gumie mtb 2 cale + pewnie byłoby całkiem przyjemnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przyczepność mu siadła.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aradasz chyba nie udźwignął nowej szaty i się usunął - albo nowa szata nie udźwignęła Aradasza i go usunęła.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oferty odśnieżarek są od 150 zł, serio się zastanawiam. Mam duże podwórze, odśnieżenie łopatą drogi do garażu wypruwa mi flaki. Ale rowerek mogę przenieść nawet przez kopny śnieg, więc, choć serce mi się kroi, muszę brudzić breją solną rower na lato, bo rower na zimę mi się sknocił tuż przed śniegiem. Może jutro będę miał czas zajrzeć do torpedo. Ale raczej znowu nie, niedziela, rodzina przyjdzie... Ale rano trzeba na biegówki, bo się ma śnieg skończyć, bo hgw czy się nie okaże, że to jedyny śnieg tej zimy, dwie ostatnie były bezśnieżne.

Widzę, że nowy kształt forum was nie wypłoszył? Jest spellchecker, więc bilans chyba na plus.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jakbym siebie widział. Z tym, że ja im nawet kawałek ulicy odśnieżam, a oni mi nagarniają pługiem śnieg od sąsiadów. W tym roku to jeszcze mało śniegu jest, ale bywało, że za każdym przejazdem dostawałem nowy wał, żebym chyba garażu nie opuszczał. Rower wisi w ciepłym bez kółek, łańcuch w szmatce czyściutki czeka, a ja na biegówkach, albo z szuflą się realizuję.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nadmorska nie cała szerokość ale za to równo.
Hallera (od ronda do Chrobrego) podobnie jak nadmorska ale nie tak równo.
Kościuszki (Legionów - Kilińskiego) słabiutko, miejscami wcale, posypane syfem.
Jaśkowa tak sobie, miejscami się mylili kędy idzie ddr, miejscami sypane syfem.
Rakoczego (Jaśkowa - Bulońska), słabo, w kilku miejscach ruszone.
Spacerowa (od ZOO) pętla w Oliwie, u góry nie wszędzie ruszone ale chodnik przyzwoity, niżej pół na pół ale nie jest źle.
Grunwaldzka przy pętli słabo, niby było odgarniane ale mocno zdeptane. W stronę Pomorskiej ciut lepiej.
Pomorska przyzwoicie do zjazdu pod wiadukt. Sam zjazd i dalej do Chłopskiej nieruszone.
Chłopska - cud miód, szeroko, równo, czysto. Nawet jak gdzieś pomylili przebieg, to jest na tyle szeroko, że nie przeszkadza. Przy skrzyżowaniach ciut gorzej ale i tak solidna 5 z malutkim minusem.
Kołobrzeska i Dąbrowszczaków ciut gorzej niż Chłopska.

W lesie główne drogi wydeptane, więc w miarę twardo ale trzęsie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak jest na dzielnicy. W pierwszej kolejności domkowicze spychają śnieg na jezdnię. W drugiej kolejności jedzie traktorek z pługiem i rozpycha śnieg z jezdni na chodniki. W trzeciej kolejności domkowicze.... I tak to się kręci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Powinna obowiązywac "zachodnia" kolejność odśnieżania: 1. Chodniki, 2. Drogi rowerowe, 3. Jezdnie. Przy okazji odśnieżania chodników pługami można by pozgarniać źle zaparkowane samochody.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Drogi rowerowe są sprzątane tylko w głównych ciągach, a do nich z peryferyjnych dzielnic trzeba dojechać.
Jak wygląda Marynarki Polskiej, Nadmorska, Sucharskiego, Hallera, Cienista?
Tu już nie mowa tylko o drogach rowerowych, chodniki dla pieszych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nnnno! Nareszcie śnieżek i mrozik. Przyczepność znakomita na kenda knarly. Na razie żadnych kolców......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chłopcze ale Ty nie podałeś żadnego argumentu ;)

W tym właśnie cały szkopuł :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Po prostu szkoda mi czasu na kogoś, kto ignoruje argumenty, wyśmiewa i obraża ludzi. Z tobą nie da się po prostu normalnie gadać.
Zwisa mi co sobie teraz uważasz - za dobrze znam ten typ ludzi na forach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po prostu nie masz argumentów, to typowe na tym forum... Przywykłem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
"Przejazdy rowerowe są po to, żeby uprzywilejować bardziej podatnych na uszkodzenia uczestników ruchu."
Widać, że kompletnie nie znasz historii jak się zmieniały przepisy dotyczące przejazdów rowerowych i co stanowią obecne. Nawet jak przeczytałeś, to nie rozumiesz intencji prawodawcy.

Żyj w swoim świecie, ja mam dość odbijania się od przemądrzałej ściany.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
"Np. al. Zwycięstwa to jedna droga z czterema jezdniami w 2 różnych kierunkach: Dwie na południe, jedna na północ i DDR."

...tak z ciekawości, w którym miejscu Al. Zwycięstwa ma tyle jezdni?...Trakt konny zaliczasz do tej alei?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sam sobie zaprzeczasz. To co pokazałeś na googlu, też powinno być zaliczone do skrzyżowania - rozwidlenie lub połączenie dróg.

Ale NIE jest, bo jeśli rowerzysta wjeżdża na jezdnię i nie ma wyznaczonego przejazdu, to włącza się do ruchu.

Tutaj nie ma znaczenia, czy to jest skrzyżowanie czy nie, bo i tak rowerzysta włącza się do ruchu. Tak samo jak wyjeżdżający ze strefy zamieszkania włącza się do ruchu, nawet jeśli jest skrzyżowanie z innymi drogami.

Na prawdę nie wiem czy trollujesz, czy na serio tak piszesz...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Jeździj sobie jak chcesz." I to jest słuszna koncepcja. W końcu rower to symbol wolności (a nie szybkości). :))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tam jest jak byk napisane:
"Jeśli takich znaków (stop, lub ustąp pierwszeństwa) nie będzie, przejazd rowerowy będzie stanowić skrzyżowanie równorzędne i pierwszeństwo będzie miał pojazd nadjeżdżający z prawej strony. "

"A jak nie ma przejazdu, to znaczy, że rowerzysta wjeżdżający na jezdnię, włącza się do ruchu. Nie wiem, gdzie tu widzisz brednie..."
Znowu g*wno prawda.
Jak nie umiesz czytać i interpretować przepisów to tego nie rób...

RUCH DROGOWY
Rozdział 5 - Ruch pojazdów
Oddział 2 - Włączanie się do ruchu
Art. 17.
1.4.

Ten przepis nie mówi o sytuacji gdzie drogi się przecinają na skrzyżowaniu...

Skrzyżowań dróg równorzędnych dotyczy inny artykuł, a zasady postępowania są takie jak napisałem wyżej i jak jest napisane w artykule.

O czym ty mówisz, to sytuacja gdzie mowa o czymś takim (tylko wylot z ddr oczywiście):
https://www.google.pl/maps/@54.4011688,18.5747697,3a,75y,294.13h,75.2t/data=!3m6!1e1!3m4!1sCkPkC8xlW6ggBOSte4cXhA!2e0!7i13312!8i6656

Nie mam siły kontynuować...
Jeździj sobie jak chcesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
do góry