Widok

Rower zimą.

Jak radzicie sobie z mrozem? Nie chodzi mi o ubiór tylko przyczepność.

W niektórych miejscach dziś była taka ślizgawka że trzeba było jechać ulicą. O ile z jazdą ulicą nie mam najmniejszego problemu, to jednak chętnie wysłucham jakichś ciekawych patentów na mróz...

Próbowałem np. trochę zmniejszyć ciśnienie - nie wiem na ile to skuteczne ani bezpieczne ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
ad1. Nie wiem i nigdy nie twierdziłem, że wiem wszystko. Nie jeździłem np. wcześniej rowerem w zimie - inteligentny człowiek by to wywnioskował z pytania jakie zadałem i niektórzy jak widać wywnioskowali i odpowiedzieli.
Próbowałem kulturalnie zapytać - no ale skoro tak, to standardowo lecimy! :)
Bo jak zawsze znajdzie się ktoś, kto napisze stek bzdur.

ad2. Mylisz się w każdym fragmencie tego punktu.
Ulice są najczęściej bardziej odśnieżone i w znacznie lepszym stanie od DDR.
Śniegu nie ma bo jest rozjeżdżony przez samochody.
Nie jest łamaniem prawa jazda ulicą jeśli nie da się jechać po DDR.

ad3. "3. Opony z kolcami są w Polsce zabronione bo niszczą asfalt."
Pewien jesteś, chłopcze? Interesujące, że można bezkarnie wypisywać bzdury na forum i czepiać się kogoś ze znacznie obszerniejszą wiedzą - lub umiejętnością zdobycia tej wiedzy.
W 2 minuty znalazłem, że jednak można ;)
Info z 'prawo.money pe el' jest tak trochę od... Jakichś 5 lat nieaktualne ;)))
Niestety google wciąż podaje wyniki stamtąd na górze.

Proszę:
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów:
§ 11.
. . . . 1. pojazd SAMOCHODOWY (a więc nie rower)
. . . . 7. Pojazd nie może być wyposażony, z zastrzeżeniem ust. 5:
. . . . . . . . 6) w opony z umieszczonymi trwale, wystającymi na zewnątrz elementami przeciwślizgowymi.

Więc można by uznać, że skoro pkt1. odnosi się do specyficznej grupy pojazdów, to pkt. 7. odnosi się do WSZYSTKICH pojazdów ogólnie - z rowerami włącznie.

Tylko że...

PORD (zmiana wprowadzona w 2010 roku - w obecnym brzmieniu)
Art. 60.
. . . .2. Zabrania się kierującemu:
. . . . . . . . 5) używania opon z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwślizgowymi.

. . . . 4. Zakazu, o którym mowa w ust. 2 pkt 5, nie stosuje się do:
. . . . . . . . 2) rowerów.

UPS!...

ad4. To co z Ciebie za rowerzysta bezimienny kolego... To bardzo miło wiedzieć, że boisz się mnie tak bardzo, że się nie podpisałeś :)

ad5. Na błędniku np. było lodowisko. Wiadomo, że nie jest jednocześnie wszędzie. Poruszanie się z prędkością dostosowaną do warunków (i możliwości pojazdu bym dodał) jest oczywistą oczywistością, temat założyłem po to, żeby tą prędkość sobie zoptymalizować. Nie żeby się kłócić.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
1. Dziwne że osoba doradzająca i znająca się na wszystkim pyta się jak radzić sobie na lodzie. Pierwszy rok jeździsz na rowerze?
2. Ulice nie są jakimś wyjątkowym miejscem z mikro klimatem. Jeśli jest ślisko to ulice nie są wyjątkiem. Jeśli jest ślisko to ostatnim miejscem w jakie bym się pchał na rowerze jest ulica. Albowiem lepiej się wywalić niż wywalić i wpaść po samochód lub zostać potrąconym przez samochód który wpadł w poślizg. Do tego jeśli jest ścieżka obok ulicy to jest to łamanie prawa a tego autor pytania zdaje się nie pochwala. A może jednak pochwala?
3. Opony z kolcami są w Polsce zabronione bo niszczą asfalt. Dziwne że nikt o tym tu nie wspomniał.
4. Jeśli faktycznie jest ślisko to można najzwyczajniej nie jechać rowerem albowiem nie jest to pojazd na każde warunki atmosferyczne.
5. Jeździłem rowerem w środę i nie zauważyłem żeby było ślisko. Być może dlatego że ja jeżdżę najbardziej uniwersalnym rowerem górskim i mam szerokie opony z grubym bieżnikiem oraz poruszam się z prędkością dostosowaną do warunków.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Producenci podają parametry opon, trzeba poszukać. Mi się nie chce, bo mam kenda knarly. Chodzi o właściwości podobne do zimówek samochodowych: głęboki bieżnik i miękka mieszanka, która nie twardnieje pod wpływem mrozu. Może typu cyclocross, które są przecież wąskie. Na tym się jeździ nieźle oprócz żywego, gładkiego lodu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"W jakim celu stosuje się opony z kolcami?

Ogumienie wyposażone w kolce ma służyć na drogach pokrytych ubitą warstwą śniegu bądź lodu. Eksploatowanie go w takich warunkach jest najlepszym rozwiązaniem."

Na "szklanke " polecam Fat Bike...: 4,8" i więcej szerokości opony ....

Na cienki lód nie ma zadnej sensownej metody by moc jechać szybko i bezpiecznie po takiej "szklance"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hałas w ulicznym zgiełku i opory przeżyje, koszty raczej też...
Problem jest taki, że w pogodę jaką mieliśmy ostatnio nie da się szybko przemieszczać po mieście rowerem na cienkich oponach - a to głównie na szybkości mi zależy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
No i jak "w większości masz asfalt" to właśnie tam się (oprócz betonu) najbardziej zużywają, zwiększają opory ruchu i hałasują.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niestety są drogie, do tego kolce bywają nietrwałe.
Warto pamiętać, że mimo kolców na lodzie nie będzie przyczepności jak na czystym asfalcie, więc i tak trzeba wolniej jeździć i mniej agresywnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No właśnie... Problem zauważyłem taki, że jeżdżąc po mieście podłoże bywa różne - i zdradliwe.
W większości masz asfalt - ale idzie się zabić jak za szybko wjedziesz na lód ;)
Poszukam opon z kolcami. Już mi mignęła cena jak 15% nowego roweru ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
Też jestem zdania, że w zimie powinno się pracować tak mniej więcej od 10.00 do 14.00. Z przerwą na lunch oczywiście.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Gdzieś od połowy zimy 2010 mam Marathony Winter. Na twardym ok, na lodzie ujdzie, na miękkim słabo. Do wypróbowania będę miał Kendy Klondike, ale opinie dopiero po sezonie. Z niekolcowanych ponoć zimówki Continentala nieźle sobie radzą ale to też waga ciężka (masa i cena) i raczej na twarde nawierzchnie.

Sama temperatura sprawy nie zmienia, można i na slickach jeździć. Problemem jest podłoże, które bywa bardzo zmienne, inna opona przyda się na świeży śnieg, inna na mokry i ciężki, jeszcze inna na lód, więc ciężko mieć uniwersalne.
Zimą oprócz czystego asfaltu najlepszą nawierzchnią jest ubity i zmrożony śnieg (nie wyślizgany). Przy -8° daje na prawdę przyzwoite trzymanie.

Ciśnienie standardowo dopasowane do twardości podłoża im twardziej tym można większe. Po lodzie bez kolców za mało jeździłem, ale i tak na takie warunki daję ciut mniejsze (minimalne wcale nie jest lepsze!), żeby większa ilość kolców miała styk z podłożem. Warto też pamiętać, że przy dłuższej jeździe ciśnienie w oponach spada z wychłodzenia.

Z innych porad, to wiadomo - żadnych gwałtownych manewrów, jeszcze większe skupienie na przewidywaniu sytuacji i wypatrywaniu potencjalnych ślizgawek.

Z ciekawych patentów, to do pracy wychodzić późno jak już śnieg odgarnięty, a lód stopił się. Wracać do domu wcześnie, puki widno i jeszcze nie marznie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeżdżę zimą od........ zawsze. Ale góralem i głównie po wertepach, lasach, parkach, a nawet zamarzniętych jeziorach. Po mieście też oczywiście. I doszedłem do wniosku, że nie ma opon uniwersalnych. Trzeba zmieniać. Kiedyś zmieniałem opony. Potem dokupiłem kompatybilne koła i zmieniałem koła. A teraz zmieniam.... rowery. Jak jest mróz, ale sucho i nie ma śniegu to nie ma problemu - mogą być każde. Na błoto i każdy rodzaj śniegu, nawet aż do wyślizganego - kenda knarly. Już nieprodukowane (mam zapasik), ale powinien być jakiś zamiennik. Są to opony z grubym bieżnikiem ze stosunkowo miękkiej gumy. Nie należy na nich jeździć po suchym, bo zdzierają się błyskawicznie. A na gołoledź i inne ślizgawki - kolce. Ciśnienia zbytnio nie obniżam, bo się dętka przesuwa :)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry