Widok
Rowerzyści na chodniku czesc3
No jak vwidac,młodzież ma fan i jeszcze kradną...po umieszczeniu drugiego baneru/kartonu ,chyba poszła fama wśród uczniów okolicznych szkół bo każdy chciał mieć foto.A grupie leni nawet udało sie ukrasc to co ktos wykonał w słusznej sprawie.MŁodzieży wystarczy: karton,pedzel i farba,zeby zrobic taki "cud"do selfi...Ale mamy nadzieje,ze powiesicie to w swojej szkole w widocznym miejscu i może ...
więcej
więcej
W sumie to zdjęcia pokazują dla czego dzieciarnia jedzie chodnikiem.
Ano bo połowa drogi jest zawalona zaparkowanymi autami i jadąc drogą trzeba się wciskać między auta w ruchu i na postoju, gdzie nigdy nie wiesz czy w tych drugich ktoś nie siedzi z planem otworzenia drzwi albo dołączenia się do ruchu gdzie pilnują tylko czy jakieś auto nie jedzie (to znane zjawisko gdzie jak szukasz wzrokiem aut to przy braku uwagi możesz przypadkowo zignorować przeszkody nie będące autem pomimo że technicznie je widzisz).
W dodatku kto to widział żeby droga miała jeszcze gorszą nawierzchnię niż chodnik? (no dobra, auta są znacznie lepsze w niszczeniu nawierzchni, więc to typowe zjawisko)
W dodatku kto to widział żeby droga miała jeszcze gorszą nawierzchnię niż chodnik? (no dobra, auta są znacznie lepsze w niszczeniu nawierzchni, więc to typowe zjawisko)
W sumie to mają rację
Ja rowerem jeżdżę i jeśli jest droga dla rowerów to jadę drogą dla rowerów a jak nie ma to jadę po jezdni. Nie rozumiem dlaczego rowerzyści wybierają do jazdy chodniki. Im więcej będzie nas na drogach tym kierowcy będą bardziej uważać. Bo teraz pojedynczych rowerzystów traktują jak intruzów. Żeby to zmienić trzeba masowo korzystać rowerami z jezdni bo rowery to pojazdy. A chodniki zostawić pieszym.
Ja też jako rowerzysta unikam chodników jak ognia, bo właśnie na nich czuję się jak intruz. Za to kierowcy myślą, że jezdnia jest tylko dla nich i nie raz zostałem odtrąbiony jadąc prawidłowo m.in. Kołobrzeską, Czyżewskiego czy Chrobrego w Gdańsku. Większość jak tylko widzi rower na jezdni, to za najważniejszy cel bierze sobie jak najszybsze wyprzedzenie, bez względu czy jest to skrzyżowanie, rondo, przejście dla pieszych lub brakuje miejsca przede mną do powrotu na prawy pas.
no... niby nie rozumiesz ale doskonale opisujesz powód:
Bo kierowcy często nie uważają, a jak uważają to potrafią traktować nas jak intruzów. Oznacza to że jazda z samochodami jest zwyczajnie niebezpieczna. Zgadzam się że masowa jazda rowerami drogą mogła by to poprawić, ale mało kto wsiada na rower w celu poprawiania kultury kierowców, zwykle robimy to tylko po to by dostać się z punktu A do punktu B, najlepiej nie ryzykując przy tym życiem. Ja osobiście mając wybór trasy wybieram tę na której czuję się bezpieczniej.