po tym filmie
wyszłam z kina z głębokim przeświadczeniem, że 'NIE MAM ŻADNYCH PROBLEMÓW', bo ten kto przeżył tamte lata na tamtych ziemiach tego teraz cieszy i słońce i deszcz. Na ten film nie patrzy się jak kto...
rozwiń
wyszłam z kina z głębokim przeświadczeniem, że 'NIE MAM ŻADNYCH PROBLEMÓW', bo ten kto przeżył tamte lata na tamtych ziemiach tego teraz cieszy i słońce i deszcz. Na ten film nie patrzy się jak kto grał i czy kostiumy pasowały do roli tylko jest się świadkiem wydarzeń historycznych i osobistych tragedii. Ten film opowiada o życiu i dlatego jest dziełem.
zobacz wątek