Tragedia. Dieta 2500 kcal, a na drugie śniadanie albo podwieczorek soczek 300ml albo babeczka średnicy 6 cm albo kawałeczek suchego ciasta drożdżowego. Nie ma szansy się tym najeść i wytrzymać do następnego posiłku, czyli gotowy przepis na niepowodzenie przy odchudzaniu. Za mało białka w "diecie". Generalnie jedzenie dla kogoś, komu zupełnie wszystko jedno, co je, byle nie musiał sam przygotowywać. I tego, kto lubi koperek. Dwie gwiazdki, bo było relatywnie tanio i przez 5 dni nie zdążyłem się zatruć. nie polecam.