Chodziło pewnie o to że jadąc wspomniane 30km/h gdy taki kot nagle wybiegnie wprost pod koła to skutek może być taki jak opisany. Kot nie będzie sobie podskakiwał na metr aby być zauważonym. Mógł...
rozwiń
Chodziło pewnie o to że jadąc wspomniane 30km/h gdy taki kot nagle wybiegnie wprost pod koła to skutek może być taki jak opisany. Kot nie będzie sobie podskakiwał na metr aby być zauważonym. Mógł zwyczajnie sie spłoszyć i w biegu mógł uderzyć w bok samochodu, a kierowca nawet tego nie zauważył.
zobacz wątek