Widok
Rozwód
Cześć.Nie wiem czy dział odpowiedni , ale innego lepszego nie widziałam.
Czy ktoś z Was się rozwodził bez orzekania o winie i jest w stanie odpowiedzieć na pytanie : czy strony muszą się stawić na rozprawie? Czy jest mozliwość wysłania radcy/ adwokata ? Czy obecność jest obowiązkowa? Czy są szanse na zamkniecie sprawy na pierwszej rozprawie?
Czy ktoś z Was się rozwodził bez orzekania o winie i jest w stanie odpowiedzieć na pytanie : czy strony muszą się stawić na rozprawie? Czy jest mozliwość wysłania radcy/ adwokata ? Czy obecność jest obowiązkowa? Czy są szanse na zamkniecie sprawy na pierwszej rozprawie?
Lepiej być osobiście i pilnować , bo mogą sie przytrafić niespodzianki pod nieobecność. Teraz to nie wiem jak sie przeprowadza tok na rozprawie rozwodowej ale jak sama dopilnujesz to nie pozalujesz. W adwokata za bardzo nie wierz. Jednego musisz być pewna ze chcesz tego rozwodu i nie ustepowac w niczym tak Sadowi czy stronie przeciwnej. niezależnie od tego czy, rozwodzicie sie w zgodzie czy w zlosci. nie ustepowac Nikt nie zadba lepiej o twój interes jak ty sama.
> Czy obecność jest obowiązkowa? Czy są szanse na zamkniecie sprawy na pierwszej rozprawie?
> Czy obecność jest obowiązkowa? Czy są szanse na zamkniecie sprawy na pierwszej rozprawie?
Dzieci bym nie wciągał w sprawy dorosłych jeszcze w sprawy rodziców - wystarczająco przeżywają rozpad rodziny. Lepiej zatrudnić adwokata, który poprowadzi sprawę tak, że dzieci ochronisz przed traumą sądową, a i ty będziesz spokojniejsza o przebieg rozprawy. Na wszystkie zadane przez ciebie pytania możesz uzyskać odpowiedz na portalach prawniczych, nie brakuje ich w sieci. Ja nawet często korzystam w związku z prowadzoną działalnością z usług takiego portalu LexAgit który oferuje pomoc też w sprawach rozwodowych. Nawet mają na stronie wskazówki
http://www.lexagit.pl/napisac-odpowiedz-pozew-rozwodowy/ poczytaj i zapoznaj się z opcją porozmawiania z prawnikiem w systemie online. Naprawdę warto.
http://www.lexagit.pl/napisac-odpowiedz-pozew-rozwodowy/ poczytaj i zapoznaj się z opcją porozmawiania z prawnikiem w systemie online. Naprawdę warto.
Dzieci lepiej nie wciągać, ale rzeczywiście istnieje taka możliwość: http://pozeworozwodblog.pl/czy-dziecko-moze-byc-swiadkiem/
> Czy dziecko może być świadkiem na sprawie rozwodowej? Czy lepiej nie mieszać dzieci do spraw dorosłych?
Oczywiście, że może. A nawet musi. Trzeba koniecznie mieszać dzieci do rozwodu.
Bo nic nie da mamusi takiej satysfakcji jak 13-letnie dziecko zeznające przeciwko ojcu.
A to, że poza traumą rozwodu, który zostawia trwały ślad w psychice dziecka, doda się jeszcze straszliwe przeżycie, które zapamięta do końca życia, to się przecież nie liczy.
Liczy się, że wygrałaś.
Po trupach, z okaleczonym na stałe dzieckiem, ale wygrałaś.
Jeżeli popełniliście błąd biorąc ślub, to musicie sobie sami z tym problemem radzić. Jeżeli jedynym rozwiązaniem jest rozwód to też zamknijcie to we własnym gronie. Odłamki w tej wojnie i tak lecą na dzieci. Nie dokładaj jeszcze więcej.
Wniosek jest jeden :
Dziecko jest dla ciebie pociskiem, który ma trafić/zabić ojca. Oznacza to, że wcale nie kochasz tego dziecka i nie dorosłaś do tego by móc je kochać.
Dlatego ja na miejscu sędziego, w takich sprawach, w których matka posługuje się dzieckiem na sali sądowej od razu przyznawałbym opiekę ojcu, bez żadnych dalszych dowodów.
Oczywiście, że może. A nawet musi. Trzeba koniecznie mieszać dzieci do rozwodu.
Bo nic nie da mamusi takiej satysfakcji jak 13-letnie dziecko zeznające przeciwko ojcu.
A to, że poza traumą rozwodu, który zostawia trwały ślad w psychice dziecka, doda się jeszcze straszliwe przeżycie, które zapamięta do końca życia, to się przecież nie liczy.
Liczy się, że wygrałaś.
Po trupach, z okaleczonym na stałe dzieckiem, ale wygrałaś.
Jeżeli popełniliście błąd biorąc ślub, to musicie sobie sami z tym problemem radzić. Jeżeli jedynym rozwiązaniem jest rozwód to też zamknijcie to we własnym gronie. Odłamki w tej wojnie i tak lecą na dzieci. Nie dokładaj jeszcze więcej.
Wniosek jest jeden :
Dziecko jest dla ciebie pociskiem, który ma trafić/zabić ojca. Oznacza to, że wcale nie kochasz tego dziecka i nie dorosłaś do tego by móc je kochać.
Dlatego ja na miejscu sędziego, w takich sprawach, w których matka posługuje się dzieckiem na sali sądowej od razu przyznawałbym opiekę ojcu, bez żadnych dalszych dowodów.