Widok
Muza czy vibe?
Pierwsze Openery to był plac (Skwer Kościuszki), a potem pole trawy, z samymi koncertami i bez tej całej marketingowej otoczki i tysiąca logotypów firm. A gwiazdy typu Faithless, Fatboy Slim czy Snoop. Liczyła się tylko muza, nie jak kto wygląda, jak się ubrał, ile fotek wrzucił. I teraz sama nie wiem, czy kiedyś było lepiej czy teraz? Kiedyś fajnie, bo była tylko muza do przeżywania (nikt nie robi setek zdjęć na insta, tylko się na maxa bawił), ale teraz jest chyba taki większy vibe?