Ludzie, rozegrał się i dalej rozgrywa czyjś dramat a wy takie rzeczy wypisujecie. Ciekawe gdyby podobna sytuacja dotyczyła kogoś z was. Nie siedzicie w głowie drugiego człowieka więc lepiej nie pisać nic niż pisać coś głupiego.
Na bank wyszli z 100czni pijani i ktoś wpadł na tory codziennie jak jadę do pracy rano o 5 tej to jest mnóstwo butelek po piwie na schodach z peronu na kładkę gdzie jest sok