Re: SKRADZIONO ROWER MERIDA
No proszę, a jechałam sobie kiedyś na zajęcia na moim Filologiczno-Historycznym i stojąc na światłach, widziałam dżentelmana, który wyjeżdżał, zdaje się, z Abrahama. Podgoniłam go potem trochę z...
rozwiń
No proszę, a jechałam sobie kiedyś na zajęcia na moim Filologiczno-Historycznym i stojąc na światłach, widziałam dżentelmana, który wyjeżdżał, zdaje się, z Abrahama. Podgoniłam go potem trochę z ciekawości i zauważyłam, ze kieruje się w stronę Mat-Fizu. I zastanowiło mnie, co dżetelman ten zamierza zrobić ze swoją maszynką, bo przecież na Mat-Fizie zakaz wprowadzania rowerów jest, a przy wejściu złośliwe i nieelastyczne typy, których nie da się przekonać, że wnoszenie roweru, to nie to samo, co wprowadzanie ;>
Generalnie na Filologicznym łatwiej, bo zakazu nie ma, a panowie ze straży puszczają bez słowa rowerzystów z rowerami na ramieniu.
Powodzenia w szukaniu - powiem Ci, ze parę lat temu, udało mi się odzyskać rower, który podprowadzono mi spod mieszkania koleżanki podczas chwili mojej nieuwagi.
zobacz wątek