Re: SKRADZIONO rower :(
berger napisał(a):
> Jedyne co wydedukowałem to, że był śledzony.
> Jest to dość prawdopodobne biorąc pod uwagę fakt, że rower
> ukradziono dzień lub dwa po tym jak ktoś...
rozwiń
berger napisał(a):
> Jedyne co wydedukowałem to, że był śledzony.
> Jest to dość prawdopodobne biorąc pod uwagę fakt, że rower
> ukradziono dzień lub dwa po tym jak ktoś "pokazywał" go w
> terenie.
niezła dedukcja. Jakby na to nie patrzeć, pod "dzień, dwa" podchodzi większosć wychodzacych na rower rowerzystów ;) Znaczy to, że niektórzy z nas mogli być sledzeni ponad 300 dni w roku.
Nie umniejszajac Twoim chęciom wyjasnienia - wiekszosc kradziezy jest "sasiedzka", - ma się w bloku wlasnym czy obok delikwenta z cieplymi rekami albo z duża gęba, ktory opowiada co i gdzie kto ma.
zobacz wątek